Ciocia w gablocie Artur Andrus
Tekst piosenki
-
[1] Tekst piosenki1 ocena
Ludzie z gruntu są zabawni
Ot, na przykład: ciocia Gienia
Za nic w świecie nie ujawni
Daty urodzenia
A tu tak znienacka, nie wiadomo po co
Nie wiadomo czemu, nie wiadomo skąd
Ciocię w gablocie, ciocię w gablocie
Ciocię w gablocie zdemaskował sąd
Krótka urzędowa notka
Urodziła się w Gieniewie
Według sądu lat ma ciotka
Sto trzydzieści dziewięć
I oto znienacka, nie wiadomo po co
Nie wiadomo czemu, nie wiadomo skąd
Ciocię w gablocie, ciocię w gablocie
Ciocię w gablocie zdemaskował sąd
Sąd załączył cztery fotki
Do notatki o jej wieku
Na tych zdjęciach obok ciotki
Stoi wódz Azteków
Czyli że znienacka, nie wiadomo po co
Nie wiadomo czemu, nie wiadomo skąd
Ciocię w gablocie, ciocię w gablocie
Ciocię w gablocie zdemaskował sąd
Jeszcze koleżanki młodsze
Sąd zaprosił na rozprawę
Jeśli ciotka na nią dotrze
To odzyska Wawel
Tak oto znienacka, nie wiadomo po co
Nie wiadomo czemu, nie wiadomo skąd
Ciocię w gablocie, ciocię w gablocie
Ciocię w gablocie zdemaskował sąd
Wiek kobiety się przedawnia
Sąd Wysoki przecież wie to
Niech Temida nie ujawnia
Sama jest kobietą
Mimo to znienacka, nie wiadomo po co
Nie wiadomo czemu, nie wiadomo skąd
Ciocię w gablocie, ciocię w gablocie
Ciocię w gablocie zdemaskował sąd
W ramach gruntownego buntu
Jako zęby anakondy
Ciotka Gienia wstanie z gruntu
I pogryzie sądy
Za to, że znienacka, nie wiadomo po co
Nie wiadomo czemu, nie wiadomo skąd
Ciocię w gablocie, ciocię w gablocie
Ciocię w gablocie zdemaskował sąd
Ot, na przykład: ciocia Gienia
Za nic w świecie nie ujawni
Daty urodzenia
A tu tak znienacka, nie wiadomo po co
Nie wiadomo czemu, nie wiadomo skąd
Ciocię w gablocie, ciocię w gablocie
Ciocię w gablocie zdemaskował sąd
Krótka urzędowa notka
Urodziła się w Gieniewie
Według sądu lat ma ciotka
Sto trzydzieści dziewięć
I oto znienacka, nie wiadomo po co
Nie wiadomo czemu, nie wiadomo skąd
Ciocię w gablocie, ciocię w gablocie
Ciocię w gablocie zdemaskował sąd
Sąd załączył cztery fotki
Do notatki o jej wieku
Na tych zdjęciach obok ciotki
Stoi wódz Azteków
Czyli że znienacka, nie wiadomo po co
Nie wiadomo czemu, nie wiadomo skąd
Ciocię w gablocie, ciocię w gablocie
Ciocię w gablocie zdemaskował sąd
Jeszcze koleżanki młodsze
Sąd zaprosił na rozprawę
Jeśli ciotka na nią dotrze
To odzyska Wawel
Tak oto znienacka, nie wiadomo po co
Nie wiadomo czemu, nie wiadomo skąd
Ciocię w gablocie, ciocię w gablocie
Ciocię w gablocie zdemaskował sąd
Wiek kobiety się przedawnia
Sąd Wysoki przecież wie to
Niech Temida nie ujawnia
Sama jest kobietą
Mimo to znienacka, nie wiadomo po co
Nie wiadomo czemu, nie wiadomo skąd
Ciocię w gablocie, ciocię w gablocie
Ciocię w gablocie zdemaskował sąd
W ramach gruntownego buntu
Jako zęby anakondy
Ciotka Gienia wstanie z gruntu
I pogryzie sądy
Za to, że znienacka, nie wiadomo po co
Nie wiadomo czemu, nie wiadomo skąd
Ciocię w gablocie, ciocię w gablocie
Ciocię w gablocie zdemaskował sąd






