Setki nocy Cztery Pory Miłowania

Tekst piosenki i chwyty na gitarę

  • [1] Chwyty na gitarę Początkujący Tonacja C
    10 ulubionych
CNaj na-na-ana-na-naj, na-na-Fna, na-na-Gna
CNaj na-na-ana-na-naj, na-na-Fna, na-na-Gna

WidyCwałem Cię w porannym zamyśleaniu
Twoje Fwłosy w sobie niosły zapach Gbzów
Światło Csłońca pochwycone w rąk wznieasieniu
Po oFmacku dotykało Twoich Gust

Wciąż paCmiętam to milczenie przenikliawe
Późnym Frankiem Twoich kroków nagły Gszmer
I płaCkałem i krzyczałem: Niemożliawe
Lecz oFdeszłaś z nim za rękę nie wiem Ggdzie

Setki Cnocy, w których spoglądałem w niebo
W biały eksiężyc co nad dachy zrzucił blask
I w rozFpaczy chciałem wyrwać Cię od niego
Zabrać GCię na długi spacer pośród gwiazd

Tak tęskCniłem za tym miejscem ukochanym
Gdzie koerony wielkich dębów kładą cień
Gdzie Twój Fuśmiech, dawno przecież zapomniany
Jeszcze Gczasem pod dębami mija mnie

Setki Cnocy, w których spoglądałem w niebo
W biały eksiężyc co nad dachy zrzucił blask
I w rozFpaczy chciałem wyrwać Cię od niego
Zabrać GCię na długi spacer pośród gwiazd

Tak tęskCniłem za tym miejscem ukochanym
Gdzie koerony wielkich dębów kładą cień
Gdzie Twój Fuśmiech, dawno przecież zapomniany
Jeszcze Gczasem pod dębami mija mnie

CNaj na-na-ana-na-naj, na-na-Fna, na-na-Gna
CNaj na-na-ana-na-naj, na-na-Fna, na-na-Gna

Chciałem Cnabrać na tę miłość jeszcze asiły
I powieFdzieć, że nie ważne wszystko Gjuż
Lecz w Twych Coczach jego oczy się odbiały
A na droFdze mi za Tobą opadł Gkurz

OdjeCchałaś nieznanymi mi drogaami
Jeszcze Fimię Twoje niesie wiatru Gkrzyk
Dziś tamCtędy spacerują zakochaani
Czasem z Fdeszczem spadną na nich moje Głzy

Setki Cnocy, w których spoglądałem w niebo
W biały eksiężyc co nad dachy zrzucił blask
I w rozFpaczy chciałem wyrwać Cię od niego
Zabrać GCię na długi spacer pośród gwiazd

Tak tęskCniłem za tym miejscem ukochanym
Gdzie koerony wielkich dębów kładą cień
Gdzie Twój Fuśmiech, dawno przecież zapomniany
Jeszcze Gczasem pod dębami mija mnie

Setki Cnocy, w których spoglądałem w niebo
W biały eksiężyc co nad dachy zrzucił blask
I w rozFpaczy chciałem wyrwać Cię od niego
Zabrać GCię na długi spacer pośród gwiazd

Tak tęskCniłem za tym miejscem ukochanym
Gdzie koerony wielkich dębów kładą cień
Gdzie Twój Fuśmiech, dawno przecież zapomniany
Jeszcze Gczasem pod dębami mija mnie

CNaj na-na-ana-na-naj, na-na-Fna, na-na-Gna
CNaj na-na-ana-na-naj, na-na-Fna, na-na-Gna C


Zaloguj się aby zobaczyć całe opracowanie

Zaloguj się
Oceń to opracowanie
Ocena czytelników: Doskonały 7 głosów
anonim