Wakacyjny Konkurs Śpiewnikowy
Wakacyjny Konkurs Śpiewnikowy
Popraw Opracowanie Usuń
Transponuj
0

Jan Kochanowski Jacek Kaczmarski

Tekst piosenki i chwyty na gitarę

  • Chwyty na gitarę jastrzef
intro:
e h e h e h e h

 e       A                 e              A
Tak nas Panie obdarzasz, wżdy nam zawsze mało
 e      A                e               A
Za nic mamy - co mamy, więcej by się chciało
     G             h      D            C
A przecież ni nam życia, ni geniuszu starcza
 a                 G     h     D      e
By skorzystać z bogactwa jeno duszy skarbca

 e      A             e             A
Za to ciało gnębimy, jakby wieczne było
   e     A                 e            A
Krwią wojenny trud płaci, potem zrasza miłość
G                 h     D            C
Aż i w końcu niezdatne do snu ni kielicha
   a                  G          h    D       e
Trzeszczy, cieknie i tęchnie, wzdyma się i wzdycha

 D            G                a          e
Nie zachwycą już nas wtedy szczodre dary boże
 a            G           h                 e
Bośmy kochać to przywykli, z czego czerpać możem
A      e                 A        e
Późno mądrość przychodzi, czego pragnąć się godzi
G     a               C     D          G
Ale próżno żałować, czego nie szło zachować

   e   A            e           A
Przypomina pergamin i cielęca skóra
 e      A                 e                 A
Że i drzewiej wiedziano - co dziś skrobią pióra
  G             h     D             C
Krom grosiwa i jadła, i chybkiej obłapki
 a               G       h D    e
Zawżdy człeka kusiły te same zagadki

 e     A              e            A
Po swojemu się każdy ze Stwórcą pasował
e      A               e              A
A co siebie nadręczył, innym krwi popsował
  G                h      D              C
Własnym myślom nie ufał, życie sobie zbrzydził
 a                 G        h  D        e
Bał się swojego strachu i wstydu się wstydził

 D         G                 a                 e
Lubo jako my się cieszył - czym? - nie miał pojęcia
a          G           h                 e
I umierał taki mądry, jak był w czas poczęcia
 A        e           A               e
Żak profesorom krzywy, martwych nie słucha żywy
G         a            C       D      G
Nie wyciągają wnuki z życia dziadów nauki

 e      A                e         A
Kto cnotami znudzony, nieufny nadziei,
  e      A                e             A
Swoich kroków niepewny - do dworu się klei
 G                   h     D           C
Tam wśród podobnych sobie może się wyszumieć
    a                  G          h D     e
A przy tym w nic nie wierzyć, niczego nie umieć

  e     A              e               A
Prałat karci opojów - sam jeszcze czerwony
  e           A            e            A
Złodziej potrząsa kluczem do skarbca Korony
 G                  h     D            C
Kanclerz wspiera sojusze na ościennym żołdzie
   a              G     h       D      e
A mędrcy przed głupotą łby schylają w hołdzie

  D              G          a             e
Wiem - bo byłem sekretarzem u króla. Do czasu
 a           G           h             e
Gdy wolałem się pokłonić władzy Czarnolasu
  A       e          A       e
Dwór ma swoje zalety: po komnatach - kobiety
G           a               C    D            G
W radach szlachta zasiada, jeno nie ma z kim gadać

 e     A              e              A
Kto i bawić się umiał i nie bał się myśleć
 e     A                  e           A
Temu starość niestraszna pod lipowym liściem
 G                  h        D           C
Miło dumać wśród brzęku pszczół nad bytowaniem
 a                G     h      D      e
Czy się zboża wykłoszą, a czy kuśka stanie?

 e         A                   e               A
Czy w powszechnej niezgodzie kraj się znów pogrąży
 e         A                e            A
Czy się księgę ostatnią w druku ujrzeć zdąży
  G                h     D             C
Która gwiazda na niebie moja - ta co spada
     a            G       h      D      e
Czy ta nad widnokręgiem, co jutrzenką włada?

 D            G             a              e
Tylu bliskich i dalekich dzień po dniu odchodzi
a            G           h                e
A ja żyję w lat bogactwie co mi schyłek słodzi

      A       e                A           e
Im mniej cię co dzień, miodzie, tym mi smakujesz słodziej
G         a
I słońcem i księżycem
G          a
Rozkoszą nienasyceń
G             a
Szczodrością moich dni
C    D    G
Dziękuję ci
      A       e                A           e
Im mniej cię co dzień, miodzie, tym mi smakujesz słodziej
G             a         C     D    e
Szczodrością moich dni - dziękuję ci
Em,Bm,A,G,D,C,Am
Oceń to opracowanie

Kontrybucje
jastrzef

Wakacyjny Konkurs Śpiewnikowy

Pula nagród w konkursie ponad 10.000 zł!
Przysyłaj opracowania piosenek i zdobądź bony na zakupy w sklepie muzycznym.
Zapoznaj się z regulaminem konkursu.
anonim