Popraw Opracowanie
Transponuj
0

Bardzo ważne bzdury kasprzycki

Tekst piosenki i chwyty na gitarę

  • Chwyty na gitarę azja76

                Tak oddzielni jak dwie obce sobie dłonie                                      a D
                tak dalecy jak najdalszy w świecie Wschód                                  F E a
                tak samotnie nierozłączni, tak pozornie umiejący                         a D
                czasem rzucić kilka podgrzewanych słów.                                     F E a
                Bez gwarancji na wypłatę odszkodowań                                       a D
                po tej smutno śmiesznej wojnie, którą jest                                    F E a
                nasza miłość, wciąż żyjemy, jakieś słowa bełkoczemy  a D
                by ich kitem zlepić ścian pękniętych sześć.                                   F E a

                Pytasz " po co mamy ciągnąć sprawę dalej,                                  A E A
                gdy nie w porę nam się zdaje nawet szept.                                    fis E D
                Między stołem a komodą, między łóżkiem a podłogą                   fis E  D
                gdzie nas nie ma, bo są bardzo ważne bzdury."                            A E D

Szklankę mleka dziś rozlałem, cały problem
                i na stole zostawiłem znowu kram.
                Czy to warto toczyć wojnę, kiedy czasy niespokojne
                gdy na czynsz i światło ledwie starcza nam.
                Mleko w potop się rozlało między nami,
                i stos gazet w Chiński zmienił się dziś Mur,
                nie tak miało być, na Boga, czy pamiętasz moja droga
                głupie mrzonki o pałacach pośród chmur.

                Pytam " po co mamy ciągnąć sprawę dalej",
                gdy nie w porę nam się zdaje nawet szept.
                Między stołem, a komodą, między łóżkiem, a podłogą
                gdzie nas nie ma bo są bardzo ważne bzdury.

                Tak oddzielni jak dwie obce sobie dłonie,
                splećmy palce swe w gordyjski węzeł dni,
                żeby czas, ten kawał durnia, nigdy nie mógł ich rozsupłać
                żeby nawet śmierci miecz nie przeciął ich.

                Bez gwarancji na wypłatę zielonymi,
                zazdrosnymi banknotami bądźmy znów,
                tak bez sensu nierozłączni, tak już zawsze umiejący
                pocałunkiem rano budzić się - ze snu.





Oceń to opracowanie

Kontrybucje
azja76

Wakacyjny Konkurs Śpiewnikowy

Pula nagród w konkursie ponad 10.000 zł!
Przysyłaj opracowania piosenek i zdobądź bony na zakupy w sklepie muzycznym.
Zapoznaj się z regulaminem konkursu.
anonim
Znaleziono 1 komentarz.
  • Mlody
    Mlody 9 lat temu

    te akordy cos nie pasuja...zwlaszcza ostatni wers refrenu.