Popraw Opracowanie
Transponuj
0

Na zakręcie Krystyna Janda

Tekst piosenki i chwyty na gitarę

  • Chwyty na gitarę Agać
    2 ulubione
	Dobrze się pan czuje?
	To świetnie,
	właśnie widzę - jasny wzrok, równy krok
	jak z marszu.

	A ja jestem, proszę pana, na zakręcie.
	Moje prawo to jest pańskie lewo.
	Pan widzi: krzesło, ławkę, stół,
	a ja - rozdarte drzewo.
	Bo ja jestem, proszę pana, na zakręcie.
	Ode mnie widać niebo przekrzywione.
	Pan dzieli każdą zimę, każdy świt na pół.
	Pan kocha swoją żonę.

	Pora wracać, bo papieros zgaśnie.
	Niedługo, proszę pana, będzie rano.
	Żona czeka, pewnie wcale dziś nie zaśnie.
	A robotnicy wstaną.

	A ja jestem, proszę pana, na zakręcie.
	Migają światła rozmaitych możliwości.
	Pan mówi: basta, pauza, pat.
	I pan mi nie zazdrości.

	Lepiej chodźmy, bo papieros zgaśnie.
	Niedługo, pan to czuje, będzie rano.
	Ona czeka, wcale dziś nie zaśnie.
	A robotnicy wstaną.

	A ja jestem, proszę pana, na zakręcie.
	Choć gdybym chciała - bym się urządziła.
	Już widzę: pieska, bieska, stół.
	Wystarczy, żebym była mila.

	Pan był także, proszę pana, na zakręcie.
	Dziś pan dostrzega, proszę pana, te realia.
	I pan haruje, proszę pana, jak ten wół.
	A moje życie się kolebie niczym balia.

	Pora wracać, już śpiewają zięby.
	Niedługo, proszę pana, będzie rano.
	Iść do domu, przetrzeć oczy, umyć zęby.
	Nim robotnicy wstaną. Dobrze się pan czuje?
	To świetnie,
	właśnie widzę - jasny wzrok, równy krok
	jak z marszu.

	A ja jestem, proszę pana, na zakręcie.
	Moje prawo to jest pańskie lewo.
	Pan widzi: krzesło, ławkę, stół,
	a ja - rozdarte drzewo.
	Bo ja jestem, proszę pana, na zakręcie.
	Ode mnie widać niebo przekrzywione.
	Pan dzieli każdą zimę, każdy świt na pół.
	Pan kocha swoją żonę.

	Pora wracać, bo papieros zgaśnie.
	Niedługo, proszę pana, będzie rano.
	Żona czeka, pewnie wcale dziś nie zaśnie.
	A robotnicy wstaną.

	A ja jestem, proszę pana, na zakręcie.
	Migają światła rozmaitych możliwości.
	Pan mówi: basta, pauza, pat.
	I pan mi nie zazdrości.

	Lepiej chodźmy, bo papieros zgaśnie.
	Niedługo, pan to czuje, będzie rano.
	Ona czeka, wcale dziś nie zaśnie.
	A robotnicy wstaną.

	A ja jestem, proszę pana, na zakręcie.
	Choć gdybym chciała - bym się urządziła.
	Już widzę: pieska, bieska, stół.
	Wystarczy, żebym była mila.

	Pan był także, proszę pana, na zakręcie.
	Dziś pan dostrzega, proszę pana, te realia.
	I pan haruje, proszę pana, jak ten wół.
	A moje życie się kolebie niczym balia.

	Pora wracać, już śpiewają zięby.
	Niedługo, proszę pana, będzie rano.
	Iść do domu, przetrzeć oczy, umyć zęby.
	Nim robotnicy wstaną.


intro   e D a

e D a /x2
C G H7


C D G /x2

C D G H7

Oceń to opracowanie
Kontrybucje:
Agać
Agać

Dodaj własne wykonanie

Umiesz zagrać tą piosenkę? Nagraj swoje wykonanie i pokaż innym użytkownikom jak grasz!
anonim