Popraw Opracowanie
Transponuj
0

Bal Kreślarzy Kult

Tekst piosenki i chwyty na gitarę

  • Chwyty na gitarę Wiktor
    13 ulubionych
Bal kreślarzy

słowa: Staszek Staszewski
muzyka: Staszek Staszewski
z płyty: Tata Kazika



Patrz płynie kolorowych świateł nad Sekwaną sznur         d,A,d
W dolinie grzmi Paryża nocny śpiew jak świerszczy chór    D,g,d,A,d
Jak noże czarne ostrza dachów kroją nieba tło             D,g,d,A,d
W nich okno lśni, tam jak i Ty ktoś spać nie może         d,A,d
Dziś w chambre de bone bal kreślarzy                      d
Każdy wytworny jest jak lord                              d
Nikt dnia im wspomnieć się nie waży                       g
Ni pracy, praca - chamski sport                           A,d
Odbijaj flaszkę, żądź nie kiełznaj                        d
Na orbitę wszyscy wraz                                    d
Bo gdy tak człek od rana pełza                            g
To wieczór spędzić chce wśród gwiazd                      A,d
I Ty tu jesteś, Ty o rękach                               C,F
Co tak gotycki mają rys                                   C,F
I piękna jesteś jak jutrzenka                             D,g
W swoich sukienkach z marche au puces                     E,A
Chciałbym się zbliżyć ukochana                            d
Wprost w uszko nucić Ci mój śpiew                         d
Cóż kiedy leżysz na dwóch panach                          g
A między nami kran i zlew                                 A,d
Któż umie tak jak Polak mówiąc milczeć, milcząc pić
Tak szumieć, tak o słowo jedno zaraz w mordę bić
Ech biada, te gotyckie ręce znów nie tam gdzie trza
Darujcie mi wybite drzwi łbem żabojada
Dziś w chambre de bone draka w sali
Znowu z lokalem będzie źle
Cóż gdy żabojad się napali
To zawsze może nadziać się
Co mi ich franki, ich ostrygi
Wywiozłem z Polski com tam miał
I zawsze mogę bez fatygi
Przygrzmocić temu co bym chciał
Cóż z tego, że wybiegła za nim
Że mu w banioli skleją łeb
Cóż, że dla niego zdejmie stanik
Ja mam swój cios on tylko sklep
Więc wolę zrzec się mych karesów
I z wami moją whisky pić
Na całe życie bez adresu
Ale z imieniem własnym być
Cóż z tego, że wybiegła za nim
Każdy urządzić się jest rad
I bierze on ten towar tani
A mój jest przecież cały świat
Więc jeszcze seta, znakomicie
Padniemy, ale zgódźmy się
Że z tylu różnych dróg przez życie
Każdy ma prawo wybrać źle



Oceń to opracowanie
Ocena czytelników: Doskonały 11 głosów

Kontrybucje
Wiktor

Wakacyjny Konkurs Śpiewnikowy

Pula nagród w konkursie ponad 10.000 zł!
Przysyłaj opracowania piosenek i zdobądź bony na zakupy w sklepie muzycznym.
Zapoznaj się z regulaminem konkursu.
anonim