0

Muchy (Pierdolone muchy i komary jebane) Piosenki Turystyczne

Tekst piosenki i chwyty na gitarę

  • Chwyty na gitarę Winnetou
a /x4

     a            E          E          a
Oj było, było lato, oj było, było lato
     a            E          E           a - E - a
Oj było, było lato, oj było, było lato

           a                            E
Z mych wakacji to wspomnienia będą jedne
        E                             a
Bo ich uwag zbiór świadczący o tym, że
         a                            E
Świat owadów może być nad wyraz wredny
        E                          a
I w dodatku prześladuje ciągle mnie

         a                              E
Będąc szupłym jeszcze latem raz poznałem
           E                         a
Piękne dziewczę, wykszałcone tu i tam
         a                           E
Że bez mamy wypoczywa - tak mniemałem
          E                          a
Więc zdobycia jej uknułem chitry plan

          a                             E
Przedstawiłem sie nazajutrz jej na plaży
            E                          a
Mówiąc: proszę - tu na kocu miejsce mam
          a                          E
I choć słońce dwa posladki moje smaży
         E                           a
W oczy patrzę jej, don Juana minę mam

           a                          E
Kremem prosi, bym jej plecy wysmarował
             E                           a
Więc przylgnąłem jak pijawka do jej ciała
        a                               E
Nagle mówi: wie pan, żar mnie zmitygował
              E                         a
W chłodnym gaju bym pospacerować chciała

         a                              E
Ach, bogowie, czegóż więcej pragnąć mogłem
              E                        a
Brzuch wciągnąłem, wyprężyłem nagi tors
          a                             E
I w najbardzej gęste chaszcze ją powiodłem
      E                           a
Reką obejmując piękny, jędrny gors

          a                               E
Spacer zmęczył dziewczę pośród pni zwalonych
           E                        a
Lekko wsparła głowę na ramieniu mym
        a                            E
Ja wargami szukam ust jej rozchylonych
              E                                                   E   (plack!)
Już znalazłem, już chcę wbić się, gdy wtem ...

             E                  a
Pierdolone muchy i komary jebane
             E                     a
Pierdolone muchy i komary jak huj !

          a                         E
Co się stało, pyta, boi się pan muszek?
  E                            a
Nie, odrzekłem, mam nerwowy tik
            a                           E
Znów dziewiczej nieśmiałości lody kruszę
                  E                                (trrrr)       a
Już puls szybcij bije jej wtem nagle ... bzyk

             E                  a
Pierdolone muchy i komary jebane
             E                      a
Pierdolone muchy i komary jak huj !

           a                               E
Ciało w bąblach jest na plaży niezbyt piękne
         a                           E
Zniechęcony całkiem do miłosnych uciech
     a                             E
Wdziałem koszulinę lekką i spodenki
        a                          E
Zapragnąłem spić zimnego piwa kufel

          a                             E
Ależ wiadomo lato, żar - skąd piwo zimne ?
        E                           a
Nie Mayami Heach to nawet i nie Soczi
              a                              E
I choć Heyjneken mi się śnił, czy jakieś inne
               E                               a
To nawet w słupskim piwie chciałbym usta zmoczyć

         a                               E
Poszukiwania prowadziłem przez dzień cały
            E                             a
Już zrezygnować chciałem, miałem tego dość
               a                            E
Wtem widzę: facet się zatacza znietrzeźwiały
             E                          a
Podchodzę, wącham - piwem śmierdzi gość !

       a                                E
Ach zbawco, zakrzyknąłem gdzieś się urżnął
             E                     a
I chociaż biedak mówić już nie może
     a                         E
Zachody moje były nie na próżno
     E                             a
Bo wolno wybełkotał: tam jest rożen

       a                                   E
I znalazłem w końcu pragnień moich przystań
     E                         a
Tę oazę, gdzie wypoczywają męże
          a                             E
Gdzie kufelek piwa wzmacnia wódka czysta
        E                                a
Co najlepszym w walce z kacem jest orężem

            a                         E
Barman wprawną ręką kurek już odkręcił
            E                          a
Szczerze wlewa mi spieniony, złoty płyn
          a                              E
Tak do piwa chyba nikt mnie nie zniechęci
          E                           a
Lecz rzuciłem okiem w kufel a tu w nim

             E                  a
Pierdolone muchy i komary jebane
             E                      a - E - a
Pierdolone muchy i komary jak huj !

          a                        d
Komary jak sodoma, mucha jak Gomora
       d                        a
Pozostało mi jedyne wyjście: uciec
           a                       E
Tak skończyło się to lato na jeziorach
       E                          a
Pozbawiły mnie owady wszelkich uciech

             E                  a
Pierdolone muchy i komary jebane
             E                       a E a - E - a (a)
Pierdolone muchy i komary jak huj !

        a                            E
Bąble dawno już otęchły, minął niesmak
            E                          a
Miejski zgiełk utulił dawno w sercu żal
        a                                        E
Na wycieczkach w Gerlitz wprawiam się w niemieckim
        E                             a
Wołam: Ober eine flache bier nor mahl !

             a                             E
Lecz, gdy wracam z tej wyciezki dajmy na to
        E                        a
Różne myśli biją w mój gorący łeb
         a                            E
Czy mi kumpel nie pokaże coś pod klapą ?
          E                             a
Czy za klapy mnie nie złapie jakiś cep ?

          a                               E
Gdy tak sam się po mieszkaniu w nocy tłukę
         E                            a
Nie ma kogoś, kto na ramię głowę złoży
          a                            E
Zatwardziałą duszę ściśnie nieraz smutek
         E                              a
I jak gdyby w serce wbił ktoś ostre noże

         a                               E
Wtedy komar, każda muszka jest mi druchem
             E                            a
Za ich skrzydeł brzękiem dusza mi się rwie
       a                              E
Do natury, starych lip powiałych puchem
            E                                 a
Do tych pni zwalonych krzaków, chaszczy, gdzie

             E                  a
Pierdolone muchy i komary jebane
             E                       a E
Pierdolone muchy i komary jak huj !



Oceń to opracowanie
Kontrybucje:
Winnetou
Winnetou

Dodaj własne wykonanie

Umiesz zagrać tą piosenkę? Nagraj swoje wykonanie i pokaż innym użytkownikom jak grasz!
anonim