Wolne balkony Piotr Bukartyk

Tekst piosenki

  • Tekst piosenki lkorbasiewicz
    3 oceny
Panie panowie, ciepło nareszcie
Dobrze nam zrobi spacer po mieście
Swobodnie w tę czy w tamtą stronę
Dopóki nie jest to zabronione
I na balkonach ludzie się śmieją do nas

Wolne balkony a to dopiero
Nad nimi drony, każdy z kamerą

Ktoś tajemniczy kto trzyma stery
Tych ludzi zliczy, dzieli przez cztery
Tak by wyniki nie potrząsnęły nikim

La la la, la la la
Idzie sort number 2

Zdrajcy, złodzieje, alimenciarze
Który się z dziejów gumą wymaże
Albo wyleczy, oduczy głupich rzeczy

Haaa, haaa
Oto sort number 2

Przestań się mazać jesteś już duży,
Na każdą miłość trzeba zasłużyć

Nie krzycz na ludzi, bo w końcu im się znudzisz
Nie krzycz na ludzi, bo w końcu im się znudzisz
Nie krzycz na ludzi, bo w końcu im się znudzisz
No nie krzycz…


Oceń to opracowanie
Ocena czytelników: Doskonały 3 głosy
Kontrybucje:
lkorbasiewicz
lkorbasiewicz
anonim