0
0

Czas nas uczy pogody Stanisław Soyka

(a Asus2/Esus4 E)x2
Widziaałem wiatr o seiwych włosach, roznFosił spokój wśród pCól,
W cdiepłe babie laato kości grGzaG7ł.
A ainnym razem leasy kosił,F spadał ostrzem z gCór,
Młoddy był, beogiem był i gnaFł  G wolny tCak.


WGiele dni, wFiele lat  d7czas nas uczy poge7ody,
ZaplFącze drogi, pomd7yli prawdy, nim zFboże oddzGieli od tCrawy.
BroGnisz się, sFiejesz wiatr,d7 myślisz: jestem tak me7łody,
FCzas nas uczy pogCody, tak od lDatE7,  tak od lAatB .   A 


IDsus2luż  lDsus4udzdi cC7+zas    wylA7+eczył z ranA5+,      d  e  g  f  e  [/]  cis    cis    e  cis   
ZaF7+mienił w spd7okójd6   burzę [E-F-E]krwi.         h  e  d  d  c  [/]  e  g  a  h  gis   
Dsus2 Dsus4 d C7+ A7+ G G7/11+/13 d e g f e / cis cis d cis d cis h
Może kiedyś tam, i nam pod jesień tak,
c H7E d7 F0 F E - F - E c h e / a h d c h / a h a h
Znów czoła wypogodzi i wygładzi brwi.


solo: (a7 d7 G7 C7+ F7+ d6 E - F - E)x2

Widzaiałem dni w muzeeach sennych o wnFętrzach zimnych jak mrCok,
Sdtarsi ludzie w raogach wielkich GsaG7l.
Ksaięgi pięknych meyśli pełne F pokrył gruby kuCrz,
Herbdaty smak, keapci miękkich szuFm,G spokój sCerc. (ref.)



w tonacji c-mol:

( c G )x2
Widzciałem wiatr o sgiwych włosach, roGisznosił spokój wśród Dispól,
W fciepłe babie clato kości grzB ał.
A cinnym razem glasy kosiłGis, spadał ostrzem z Disgór,
Młofdy był, bgogiem był i gnGisał  B wolny taDisk.


WiB ele dni, wGisiele lat czf7as nas uczy pogg7ody,
ZaplGisącze drogi, pomf7yli prawdy, nim zGisboże oddzB ieli od tDisrawy.
BroB nisz się, sGisiejesz wiatr, mf7yślisz: jestem tak mg7łody,
CGiszas nas uczy poDisgody, tak od laFt, G7 tak od lCatCis.   C 


f7f7/9 ais7Cis9 Dis7+ C7+ C5+ f g ais gis g / e e g e
Iluż ludzi czas wyleczył z ran,
f7/6 f9 f7 Gis F G-Gis-G d g f f dis / g ais c d h
Zamienił w spokój bu-u-urzę krwi.
f7f7/9 ais7Cis9 Dis7+ C7+ B7+ f g ais gis g / e e f e f e d
Może kiedyś tam, i nam pod jesień tak,
Dis DG f7f7/6 Cis7+Gis G F G - Gis - G dis d g / c d f dis d c d c d
Znów czoła wypogodzi i wygładzi brwi-i-i.


Widcziałem dni w mugzeach sennych o wGisnętrzach zimnych jak mDisrok,
Sftarsi ludzie w rcogach wielkich B sal.
Kscięgi pięknych mgyśli pełne Gispokrył gruby Diskurz,
Herbfaty smak, kgapci miękkich szGisum, B spokój seDisrc. (ref.)


Oceń to opracowanie
Ocena czytelników: Fatalny 1 głos
Kontrybucje:
Winnetou
Winnetou
anonim