Zdzisio po latach Wojciech Młynarski

Tekst piosenki

  • Tekst piosenki Szymon
    1 ocena
1.
To było w Zakopanem zimą,
Osiemdziesiąty drugi rok,
Pod knajpą „Jędruś" mnie zatrzymał,
Utkwiony we mnie smutny wzrok,
Ten wzrok znajomy wydał mi się,
I spójrzcie państwo któż by zgadł,
Znowu spotkałem się ze Zdzisiem,
Typkiem z piosenki tej sprzed lat

ref.
Tak jest to był mój Zdzisio,
O parę lat starszy,
Paletko wciąż to samo,
I beret na głowie,
Pokiwał na mnie palcem,
"I szepnął Młynarczyk,
Uważaj no Młynarczyk,
Chodź chodź coś ci powiem"

2.
To było zimą w Zakopanem,
Osiemdziesiąty drugi rok,
Gdy ze wzruszeniem niekłamanym,
Zwróciłem w stronę Zdzisia wzrok,
I wszystko było jak przed laty,
Zgarbiony kark i dłoni ruch,
Beret naleśnik szalik w kratę,
To samo oko, ten sam chuch

ref.
A Zdzisio spojrzał na mnie,
I jak nie zawarczy,
Jak gdyby był wkurzony,
I o coś się gniewał,
A treść warkotu brzmiała,
„Uważaj Młynarczyk -
Nie śpiewaj dla tych kurwów
Nie śpiewaj nie śpiewaj"

3.
To w Zakopanem zimą było,
Już temu ładnych parę lat,
Po chwili trochę przykurzyło,
Śnieg zasypywał Zdzisia ślad,
A ja zostałem trochę blady,
Wpatrzony w tamten ślad na skos,
Potrzebowałem przecież rady,
I wciąż mnie gonił Zdzisia głos

ref.
I odtąd gdy mnie trudnym,
Wyborem obarczy,
To moje durne życie,
W stolicy w powiecie,
Tylekroć mnie dogania,
Głos Zdzisia „Młynarczyk",
I gna przez ciepłe maje,
I śnieżne zamiecie

końcówka
Tylekroć mnie dogania,
Głos Zdzisia „Młynarczyk,
Uważaj no Młynarczyk",
A dalej już wiecie





Zaloguj się aby zobaczyć całe opracowanie

Zaloguj się
Oceń to opracowanie
Ocena czytelników: Doskonały 1 głos
Historia
Kontrybucje:
Szymon
Szymon
anonim