Unraveling Alexz Johnson

Przechodziłem przez ruiny
Mojego życia w czasach
Gdy wszystko wyglądało, jakby zapadało się na moich oczach

Zadawałem wiele pytań
Ale nie dostałem żadnej odpowiedzi
Teraz próbuję ochronić się przed osunięciem się w przepaść

Gdzie jest moja wiara?
Jak się tu dostałem?
Kogo obwinię
Kiedy to się rozpadnie?

Być może księżyc jest tylko dziurą w niebie
Pewnego dnia nagle mój świat się wali
Być może odpowiedzią jest nigdy nie pytać dlaczego
Bo patrzę jak moje życie się rozplątuje
Rozplątuje

Nie wiem, kto to zawrócił
I zastanawiam się kto jest przyjacielem
Mimo wszystkich zaufałem jej by być tu do końca

Biegnę mimo powodów
Żeby zawiesić walkę
Próbuję dowlec inną stratę z powrotem do mojego życia

Jak mogę wyleczyć
Tak wiele złamanych serc?
I kto zrobi to dla mnie
Kiedy to wszystko się rozpadnie?

Być może księżyc jest tylko dziurą w niebie
Pewnego dnia nagle mój świat się wali
Być może odpowiedzią jest nigdy nie pytać dlaczego
Bo patrzę jak moje życie się rozplątuje
Rozplątuje

Byliśmy silni
Kiedy wszystko zaczynaliśmy
Coś poszło źle
Wszystkie rzeczy, które miały znaczenie
Jakoś umykają
Daleko

Być może księżyc jest tylko dziurą w niebie
Pewnego dnia nagle mój świat się wali
Być może odpowiedzią jest nigdy nie pytać dlaczego
Bo patrzę jak moje życie się rozplątuje
Rozplątuje
Bo patrzę jak moje życie się rozplątuje
Rozplątuje

Patrząc jak to się rozwinęło
Pewnego dnia
Patrząc jak to się rozwinęło
Pewnego dnia
Patrząc jak to się rozwinęło
Pewnego dnia
Patrząc jak to się rozwinęło
Pewnego dnia


Oceń to opracowanie
Kontrybucje:
KaRock
KaRock
anonim