0
0

Bilet do nieba Gabriel Fleszar

eKrawędzią dniCa, na przGekór własnym pragniDeniom idę seam
By znaleźć ślCad, bez cGelów, przyczyn, ot tDak
Z rąk wypaada, keończy ostatni lCot nasz bilet do niGeba
Teraz tylko cDichy szept: Tak nie kobieto przecież wiesz

C Ty wiesz co napreawdę myślę, ty wiDesz, gdy czaujesz jak ja
C Twój lęk pod powieeką, zgaśnie zły dziDeń, zniknie, schowa się gdzia
A strach pomieszeany z czynem,a nie liczy się neic D 
C Ty wiesz ja tu weołam krzyczę ty gdziGDobok mniCe zapalasz ciszę

e C G D e C G D

eKrawędzią dniCa, na przGekór zwykłym pragniDeniom idę teak
By znaleźć ślCad otwGartych nagich wDarg
Z rąk wypaada, keończy samotny lCot nasz bilet do niGeba
Chyba nie wyjDadę stąd tak chcę zostanę dobrze wiesz

C Ty wiesz co napreawdę myślę, ty wiDesz, gdy czaujesz jak ja
C Twój lęk pod powieeką, zgaśnie zły dziDeń, znaiknie, schowa się gdzieś
A strach pomieszeany z czynem,a nie liczy się neic D 
C Ty wiesz ja tu weołam krzyczę ty gdziGDobok mniCe zapalasz ciszę.A 
Tylko mCy, nie liczy się nAic. Tylko mCyyyDy

C Ty wiesz co napreawdę myślę, ty wiDesz, gdy czaujesz jak ja
C Twój lęk pod powieeką, zgaśnie zły dzieDń, zniknie, schowa się gdzia
A strach pomieszeany z czynem,a nie liczy się neic D 
C Ty wiesz ja tu weołam krzyczę ty gdziGDobok mniCe zapalasz ciszę.e  C 

WszGechświat został za drzwiDami. Tylko mey.C  G 
Nasz bilet do niDeba. Tylko mey,C  G  D         tylko mey.C  G  D 


Oceń to opracowanie
Kontrybucje:
Jan Chryczyk
Jan Chryczyk
anonim