Childhood Michael Jackson

Czy widzieliście moje dzieciństwo?
Szukam świata, z którego przybywam
Bo rozejrzałem się
W biurze rzeczy znalezionych mojego serca...

Nikt mnie nie rozumie
Uważa się, że to w wyniku jakichś dziwnych napięć...
Tak się głupio zachowuję
Zupełnie jak dziecko, ale wybaczcie mi...
ludzie mówią, że ze mną jest coś nie tak
Bo kocham tak elementarne sprawy...

To moje przeznaczenie szukać czegoś, co wyrówna
Dzieciństwo, którego nigdy nie miałem...
Czy widzieliście moje dzieciństwo?
Szukam tych cudów w mej młodości
Takich jak piraci i sny o przygodach
O podbojach i królach na tronach...
Zanim mnie osądzicie
Spróbujcie naprawdę mnie pokochać
Spójrzcie w wasze serca, a potem spytajcie
Czy widzieliście moje dzieciństwo?

Ludzie mówią, że jestem taki dziwny
Bo kocham sprawy tak elementarne
To moje przeznaczenie, szukać czegoś, co wyrównałoby
Dzieciństwo, którego nigdy nie miałem

Czy widzieliście moje dzieciństwo?
Szukam tych cudów w mej młodości
Takich jak opowiadanie fantastycznych historii
Sny odważyłem się śnić, patrzcie jak latam...
Zanim mnie osądzicie
Spróbujcie mnie naprawdę pokochać
Bolesną młodość, którą miałem
Czy widzieliście moje dzieciństwo...



Oceń to opracowanie
Ocena czytelników: Słaby 1 głos
Kontrybucje:
3EYE
3EYE
anonim