Ideały Piotr Bukartyk

Tekst piosenki

  • Tekst piosenki Redakcja
    1 ocena
Najlepiej odprowadź go na dworzec, po plecach poklep i nim powiesz cześć
I zanim znów przepadnie gdzieś, rzuć parę groszy, jeśli możesz
Koleżka pogniewa się być może, lecz zaraz potem w kieszeń wciśnie je
A kiedy znikniesz, skuli się jak smętny oskubany orzeł

Mizerne się pojęcie ma, co karą jest, a co nagrodą
Jak mrówka, co się sama pcha do słoja z posłodzoną wodą
Traktuje go jak losu gest, lecz na to, że tak jest
Lub że się jakoś cało wyjdzie z tej kąpieli - nie licz

Dlatego nawet mu nie tłumacz
Że ideały się sfajdały, bo nieważny grzech, nieważny cel
I starczy wyprać je w perfumach
A dalej fajne są, choć z każdym praniem tracą swą dziewiczą biel

Ci, którzy w garści mają świat, też nie tłumaczą się przed nikim
Mniej więcej co dwadzieścia lat i tak zmieniają podręczniki
Więc jeśli czarne ma być białe, niech tam będzie, jakie chce
Ty zrozumiałeś to, on nie, choć obu diabeł stróż doradzał

Oczy zmruż i już




Oceń to opracowanie
Ocena czytelników: Doskonały 1 głos
Kontrybucje:
Redakcja
Redakcja
anonim