Ballada o Stachu żołnierzu Bracia Figo Fagot
Tekst piosenki
-
[1] Tekst piosenki2 oceny
1.
Matka mówiła, gdy wracał ze szkoły
Zerknij synu w zeszyty, ale on wolał iść na Bojo.
I przyszedł maj, zakwitły kasztany
Staś strzepnął końcówkę piwa
Na maturę nawet nie poszedł.
Jednostka w Przasnyszu, stu poborowych
Staś kartkę z przysięgą rozwija.
Nie dostrzegł, że chorąży go dostrzegł.
I tak młody kot co noc, po capstrzyku
Trzepanie od Wicków zaliczał.
W drużynce rejon pucował.
Przysięgam służyć wiernie!
Rzeczypospolitej Polskiej,
Bronić jej niepodległości i granic.
Stać na straży konstytucji,
Strzec honoru żołnierza polskiego.
Sztandaru wojskowego bronić,
Za sprawę mej Ojczyzny, w potrzebie
krwi własnej ani życia nie szczędzić.
2.
Półtorej roku minęło jak z bicza
Stach centymetr krawiecki kupił.
Na BP wybłagał "Pejotkę".
Do domu zajechał, goździków nazrywał
"Mama! Gdzie jest Małgosia?"
Ta smutna, wskazała mu tabor.
I pił cztery noce i w bójki się wdawał
Przed barem stanęło WSW.
Stach w anclu tydzień przepłakał,
Falomierz obcięty już do połowy
Stach młode wojsko dociera.
Taka dola żołnierza
Tak po prostu już trzeba.
Przysięgam służyć wiernie!
Rzeczypospolitej Polskiej,
Bronić jej niepodległości i granic.
Stać na straży konstytucji,
Strzec honoru żołnierza polskiego.
Sztandaru wojskowego bronić,
Za sprawę mej Ojczyzny, w potrzebie
krwi własnej ani życia nie szczędzić.
Matka mówiła, gdy wracał ze szkoły
Zerknij synu w zeszyty, ale on wolał iść na Bojo.
I przyszedł maj, zakwitły kasztany
Staś strzepnął końcówkę piwa
Na maturę nawet nie poszedł.
Jednostka w Przasnyszu, stu poborowych
Staś kartkę z przysięgą rozwija.
Nie dostrzegł, że chorąży go dostrzegł.
I tak młody kot co noc, po capstrzyku
Trzepanie od Wicków zaliczał.
W drużynce rejon pucował.
[Refren]
Ja, żołnierz Wojska PolskiegoPrzysięgam służyć wiernie!
Rzeczypospolitej Polskiej,
Bronić jej niepodległości i granic.
Stać na straży konstytucji,
Strzec honoru żołnierza polskiego.
Sztandaru wojskowego bronić,
Za sprawę mej Ojczyzny, w potrzebie
krwi własnej ani życia nie szczędzić.
2.
Półtorej roku minęło jak z bicza
Stach centymetr krawiecki kupił.
Na BP wybłagał "Pejotkę".
Do domu zajechał, goździków nazrywał
"Mama! Gdzie jest Małgosia?"
Ta smutna, wskazała mu tabor.
I pił cztery noce i w bójki się wdawał
Przed barem stanęło WSW.
Stach w anclu tydzień przepłakał,
Falomierz obcięty już do połowy
Stach młode wojsko dociera.
Taka dola żołnierza
Tak po prostu już trzeba.
[Refren]
Ja, żołnierz Wojska PolskiegoPrzysięgam służyć wiernie!
Rzeczypospolitej Polskiej,
Bronić jej niepodległości i granic.
Stać na straży konstytucji,
Strzec honoru żołnierza polskiego.
Sztandaru wojskowego bronić,
Za sprawę mej Ojczyzny, w potrzebie
krwi własnej ani życia nie szczędzić.

