0
0

Pakistański chłopiec Bracia Figo Fagot

Tekst piosenki i chwyty na gitarę

  • Chwyty na gitarę Łukasz Jaszczuk
    1 ocena
d C
Oto historia o miłości nieszczęśliwej
e a
O szukaniu swej połówki i wypadku z bronią
O kacu o poranku, że człowieka trafia szlag,
O pakistańskim chłopcu, a stało się to tak:

Nie ma tu Wi-fi, tylko Radio Maryja,
Ja się z bólu zwijam krzycząc: „Baśka, come back”
Mam kilo C cztery i pasem to owijam,
Straszna z ciebie świnia, to wszystko twoja wina, tak.

Przeglądam nasze zdjęcia ze ślubu
A w oku mym kręci się zielona łezka
Chciałbym znowu z tobą zrobić łubudubudubu
Niech ktoś mi powie, gdzie ona mieszka

Ref:
d C e a
K do O - O do C - C do H - H do A;
A do M ko-ko-ko-kocham cię
Ba-ba-ba-ba-ba-baśka ko-ko-ko-kocham cię

K do O - O do C - C do H - H do A;
A do M ko-ko-ko-kocham cię
Ba-ba-ba-ba-ba-baśka ko-ko-ko-kocham cię

Figo, do cholery, daj żreć Borysowi
Ujada od godziny i nie daje mi spać
Jeść mu już dawałem, a on dalej szczeka
Ktoś łazi za płotem, zaczynam się bać

Figo zamknij drzwi, jak komornik to mnie nie ma
Jakby pytał o mnie to ukrywam się w Anglii
Nie, to nie komornik, raczej jakiś Czesiek
W spódnicy i na wrotkach podjeżdża do furtki

Ref:
K do U - U do R - R do W - W do A;
Kurwa mać, ku-ku-ku-kurwa mać
Żaden obcy nie będzie tu stać

K do U - U do R - R do W - W do A;
Kurwa mać, ku-ku-ku-kurwa mać
Żaden obcy nie będzie tu stać

Stoję w swych sandałach, w kałuży cały mokry
Przycisk nie chce działać
(niech to keszke meszke bleh)
I nagle zza stodoły wychodzą święte krowy
I se przypomniałem, że sprzedałem wszystkie kozy
Baśka, dlaczego ode mnie uciekłaś?
Abdul tak bardzo przecież kocha cię
Od czterech dni na wrotkach się po Szczytnie szwędam
Jak cię nie znajdę to wysadzę się

Ref:
K do O - O do C - C do H - H do A;
A do M ko-ko-ko-kocham cię
Ba-ba-ba-ba-ba-baśka ko-ko-ko-kocham cię

K do O - O do C - C do H - H do A;
A do M ko-ko-ko-kocham cię
Ba-ba-ba-ba-ba-baśka ko-ko-ko-kocham cię

Figo dlaczego on wciąż krzyczy o Szczytnie?
Czy ja o czymś nie wiem, niech mnie ktoś uszczypnie
Fagot nie panikuj, ciągle jesteśmy w Buczku
Ten wariat chyba ma mamuniu kuku

Dosyć uprzejmości przynieś strzelbę po dziadku
Fagot chyba nie chcesz… Oczywiście, że chcę
Daj mi tylko wcześniej zadzwonić po karetkę
Nie wiadomo nigdy czy nie postrzelisz mnie

Ref:
O do J - J do E - E do Z; Z do U;
O Jezus Maryja jak go boli szyja
Zamiast wariata postrzeliłeś brata

O do J - J do E - E do Z - Z do U;
O Jezus Maryja jak go boli szyja
Zamiast wariata postrzeliłeś brata.

Najlepsze solo na Ziemi...

Oceń to opracowanie
Ocena czytelników: Doskonały 1 głos
Kontrybucje:
Łukasz Jaszczuk
Łukasz Jaszczuk
anonim