0
0

Jest taki samotny dom Budka Suflera

eUderzył deszcz, Dwybuchła noc, przya drodze pusty dwórh.
W katederach drzew, w prDzyłbicach gór wagnaerowski ton.H 
Za witraża dziwnym szkłem pustych komnat chłód.
W szary pył rozbity czas, martwy, pusty dwór.
Dorzuecam drew, h7bo ogień zgasł, ca7iągle burza trwha.
Nagle feeria barw i mnóstwo świec, ktoś na skrzypcach gra.
Gotyckie odrzwia chylą się i skrzypiąc suną w bok,
I beiała pani h7płynie, z nich, w bryalantowej mgle.H 
Zawirował z nami dwór, rudych włosów płomień.
Nad górami lecę, lecę z nią, różę trzymam w dłoni,

hA poe nocy przDychodzi dzeień, ha po burzy spAokój.
Nagle ptaki budzą mnie, tłukąc się do okien. x2

Znowu szary, pusty dom, gdzie schroniłem się,
I najmilsza z wszystkich, wszystkich mi, na witraża szkle.
Znowu w drogę, drogę trzeba iść, w życie się zanurzyć.
Chociaż w ręce jeszcze tkwi lekko zwiędła róża.

Lecz po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój.
Nagle ptaki budzą mnie, tłukąc się do okien.
Nagle ptaki budzą mnie, tłukąc się do okien.

Oceń to opracowanie
Ocena czytelników: Niczego sobie 57 głosów
anonim
  • Marcin
    Jaśko
    Nie seria, a feeria barw ;)
    Poza tym całkiem spoko opracowanie.
    · Zgłoś · 7 lat temu