Tu przy piwie Cisza jak ta
Tekst piosenki i chwyty na gitarę
-
[1] Chwyty na gitarę4 ulubione
Tu przy piwie się snują rozmowy
Tak jak dym zawieszone nad stołem
Leniwie słowo za słowem
W gwar odpływa co naokoło
Wtem poeta się zrywa do lotu
Pani Stasia z kuflem się zbliża
Żagle słów pełni serca łopotem
To jakby żyto ktoś ziarnem zagryzał
A tam pola jak pszczele plastry
Późna żniwa więc ludźmi rojne
I rozmyty jesienią przestwór
I powietrze na oczach szkliste
Najpiękniejszy obraz
W pozłacanych ramach dzieciństwa
Tu brzmi echo kroków samotnie
I jak ćma co do światła się garnie
Zabiega drogę przechodniom
Których cienie się kryją po bramach
Wpław przez miasto od brzegu do brzegu
Patrzy niebo przez monokl księżyca
Inny księżyc się śni idącemu
To jakby żyto ktoś ziarnem zagryzał
A tam pola jak pszczele plastry
Późna żniwa więc ludźmi rojne
I rozmyty jesienią przestwór
I powietrze na oczach szkliste
Najpiękniejszy obraz
W pozłacanych ramach dzieciństwa
Tu nad ranem sen ciężki i mokry
Lęk przerywa stukaniem w okno
Razem z głową kocem się okryć
I dać głowie cichą samotność
I nie myśleć o jutrze, o wczoraj
Chłód od okna jak pies stopy liże
Jak zatrzymać zamglony już obraz
To jakby żyto ktoś ziarnem zagryzał
ETak jak dym zawieszone nad stołem
ALeniwie słowo za słowem
H cisW gwar odpływa co naokoło
A HWtem poeta się zrywa do lotu
EPani Stasia z kuflem się zbliża
AŻagle słów pełni serca łopotem
H cisTo jakby żyto ktoś ziarnem zagryzał
A HA tam pola jak pszczele plastry
A HPóźna żniwa więc ludźmi rojne
gis cisI rozmyty jesienią przestwór
A H EI powietrze na oczach szkliste
A HNajpiękniejszy obraz
gis cisW pozłacanych ramach dzieciństwa
A HTu brzmi echo kroków samotnie
EI jak ćma co do światła się garnie
AZabiega drogę przechodniom
H cisKtórych cienie się kryją po bramach
A HWpław przez miasto od brzegu do brzegu
EPatrzy niebo przez monokl księżyca
AInny księżyc się śni idącemu
H cisTo jakby żyto ktoś ziarnem zagryzał
A H EA tam pola jak pszczele plastry
A HPóźna żniwa więc ludźmi rojne
gis cisI rozmyty jesienią przestwór
A H EI powietrze na oczach szkliste
A HNajpiękniejszy obraz
gis cisW pozłacanych ramach dzieciństwa
A H Ee a7 h7 a7 4x /D CTu nad ranem sen ciężki i mokry
GLęk przerywa stukaniem w okno
CRazem z głową kocem się okryć
D eI dać głowie cichą samotność
CI nie myśleć o jutrze, o wczoraj
GChłód od okna jak pies stopy liże
CJak zatrzymać zamglony już obraz
D eTo jakby żyto ktoś ziarnem zagryzał
C D G





