0
0

Piosenka o Zuzannie Dziuraka

Tekst piosenki i chwyty na gitarę

  • Chwyty na gitarę Początkujący
    6 ulubionych
hByłem w barzeG i przepiłemA cały swój hlos.
hNagle weszłaś ty,G patrzę w kufel taAm, znowu puste hdno.
hWyciągnąłem szmalG, mówię mała patrAz, jaki ze mnie ghość.
hZobaczyłem twarz,G wypuściłem pawiaA jej prosto w nhos.


hOczy zezowate, Gplecy ma garbate, Anogi pokrzywione hkażde w inną stronę.
hZęby dwa po bokach, Greszta to historia. APomyślałem sobie że, hmuszę ją za żonę mieć.


hZapytałem jąG delikatnie wprostA jak na imię hma.
hOna głosem swym,G trochę charczącymA mówi: Zuzanhna.
hPowiedziałem, żeG zakochałem się,A zostań jeszcze thu.
hOna chwyta płaszcz,G już wychodzić chce,A krzyczę: ZUZA hSTÓJ!


hCycki jak rodzynki Gu małej dziewczynki. ANos trochę za duży hw proporcji do buzi.
hPupę ma jak dynia, Gładniejszą ma świnia. APomyślałem sobie że, hmuszę ją za żonę mieć.


hPisać nie umiała, Gw nosie wciąż dłubała. AZ gęby jej śmierdziało htak jak zgnite ciało.
hW krostach czoło miała, Gropa wciąż się lała. APomyślałem sobie że, hmusze ją za żonę mieć.


hJakby mało było, Gmiała dwieście kilo, Agdy poszła na miasto, hwszędzie było ciasno.
hMieszkała w piwnicy, Gsrała do miednicy, Alubiała akurat htylko denaturat.


hJeszcze raz do roku Gmyła się w Wisłoku, Aciągle się drapała, hdupa ją swędziała.
hWniosek z tego taki, Gże miała robaki. APomyślałem sobie, że hmusze ją za żonę mieć.


Oceń to opracowanie
Kontrybucje:
Robert
Robert
anonim