Złoto Mrozu

e   DLa la la la la laA 
e   DLa la la la la laA 


eTen to nigdy nie dorośnie
Tak się Dtu martwili o mnieA 
ePełny plecak, pusty portfel
Nie ma nDic na horyzoncieA 
eCiągle pod tym szarym blokiem
Ręce w dzDiurawych kieszeniachA 
ełatwo było snuć opowieść
O tym żeD się nic nie zmieniaA 


Daję Csłowo
eWszystko bDyło poa coś
GTo co Dtraci koClor
eZamienDimy w złoato
GReszta Djest histCorią
eWszystko byDło poa coś
GTo co tDraci kColor
eZamieDnimy w ao oto,G złotDo, B7OOO


eŚwiat się jednak bez nas kręci
A nie cDhcieliśmy w to wierzyćA 
eNad głowami szklany sufit
Ktoś go mDusiał w końcu przebiAć
eSzklanki do połowy puste
WychyDlaliśmy przy stołacAh
eCiągle w gabinecie luster
wybDuchliśmy od środkAa


Daję Csłowo
eWszystko bDyło poa coś
GTo co Dtraci koClor
eZamienDimy w złoato
GReszta Djest histCorią
eWszystko byDło poa coś
GTo co tDraci kColor
eZamieDnimy w ao oto,G złotDo, B7OOO

e   DLa la la la la laA 
e   DLa la la la la laA 

Daję Csłowo
eWszystko bDyło poa coś
GTo co Dtraci koClor
eZamienDimy w złoato
GReszta Djest histCorią
eWszystko byDło poa coś
GTo co tDraci kColor
eZamieDnimy w ao oto,G złotDo, B7OOO





Zaloguj się aby zobaczyć całe opracowanie

Zaloguj się
Oceń to opracowanie
Ocena czytelników: Niczego sobie 20 głosów
anonim