Żerań Ostatni przystanek postępu

Tekst piosenki

  • Tekst piosenki Redakcja
Kiedyś Ci opowiem
Czemu trzęsą mi się ręce
Czemu jak rozbitek
Chowam się przed snem w butelce
Czemu lepię z piachu cudzych myśli
Własny obraz
Chciałbym w Twoich oczach
Tak po prostu się przeglądać

Za oknem Żerań
Odlicza wschód
Kiedy szeptem mnie rozbierasz
Nocą z podartych snów

Kiedyś dostałem cel podróży wraz z nazwiskiem
Spałem kiedy wieźli mnie przez życie mlecznie czyste
Przeciekam smołą
Miękkie serce, miękkie łokcie
Leżę bezwładnie na ostatnim moście w poprzek

Za oknem Żerań
Odlicza wschód
Kiedy szeptem mnie rozbierasz
Nocą z podartych snów

Droga przez Żerań
Mosty brukowane świtem
Przez Ciebie patrzę w słońce
Mierzę się z błękitem
Nie chcę tu zasnąć
Nie chcę poczuć się bezpiecznie
Oswajam dym kominów
Wznoszę się w powietrze

Za oknem Żerań
Odlicza wschód
Kiedy szeptem mnie rozbierasz
Nocą z podartych snów




Oceń to opracowanie
Kontrybucje:
Redakcja
Redakcja
anonim