Popraw Opracowanie Usuń
Transponuj
0

Ballada o baraniej pieczeni Piosenki Turystyczne

Tekst utworu
  • Tekst utworu Redakcja
Pani moja, do lasu mi pora
Kiedy wrócę, będzie już ciemno
A Ty misę parującą, pachnącą
Wtedy postawisz przede mną

   A mróz dzisiaj taki, że hej, że aż hej
   I konie parskają we mgle, siwej mgle

Natarłam skruszałe mięso
Czosnkiem, jałowcem, ziołami
Jeszcze papryką oprószę
Pieczeń nad pieczeniami

   Już kluski bulgoczą i skwierczy słonina
   Gdy wyjmuję z kredensu dwie szklanice do wina

   A mróz dzisiaj taki, że hej, że aż hej
   I konie parskają we mgle, siwej mgle

On zjadł, wąsy otarł, podnosi
Gębusię zarozumiałą
Oczy mu błyszczą wesoło
Kotkę pogładził uśpioną

   Coraz szerzej, coraz częściej zęby do mnie wyszczerza
   Nieskończona zdaje mi się nasza wspólna wieczerza

   A mróz dzisiaj taki, że hej, że aż hej
   I konie parskają we mgle, siwej mgle



Oceń to opracowanie

373 wyświetlenia
Autor opracowania
Redakcja

Współpraca

W nowym śpiewniku możesz poprawiać istniejące opracowania i zdobywać punkty Karmy. Zapoznaj się z zasadami kontrybucji.
anonim