0
0

Zwiewność Bez Jacka

Brzęk muchy w pustym dzbanie, co stoi na półce,  e
Smuga w oczach po znikłej za oknem jaskółce.     D
Cień ręki - na murawie... A wszystko niczyje,    C
Ledwo się zazieleni już ufa, że żyje.            H7

Ref.:
A jak dumnie się modrzy u ciszy podnóża!
Jak buńczucznie do boju z mgłą sie napurpurza!
A jest go tak niewiele, że mniej niż niebiesko...
Nic prócz tła. Biały obłok z liliową przekreską.

Dal świata w ślepiach wróbla. Spotkanie traw z ciałem.
Szmery w studni. Ja - w lesie. Byłeś mgłą? - Bywałem!
Usta twoje w alei, świt pod groblą we młynie.
Słońce - w bramie na oścież... Zgon pszczół w koniczynie.

Ref.:
A jak dumnie się modrzy...

Chód po ziemi człowieka, co na widnokresie,
Malejąc, mało zwiewną gęstwę ciała niesie,
I w tej gęstwie się modli i gmatwa co chwila,
I wyziera z tej gęstwy w świat i na motyla.

Ref.: A jak dumnie się modrzy...

Wstążka zmarłej dziewczyny na znajomej darni,
Słońce, co chwiejnie skacząc, źdźbli się w łzach deszczarni.
Wiara fali w istnienie za drugim nawrotem,
I wołanie o wieczność w jaśminach za płotem.

Ref.:
A jak dumnie się modrzy...


Oceń to opracowanie
Ocena czytelników: Niczego sobie 2 głosy
Kontrybucje:
Alicja
Alicja
anonim