0
0

Knajpa morderców Kult

Tekst piosenki i chwyty na gitarę

  • Chwyty na gitarę Wojciech Kruk
    32 ulubione
Nie szukaj drogi, znajdziesz ja w sercu      c Cis
Smutna jest knajpa byłych morderców          c Cis c
Niech Cię nie trwożą, gdy do niej wkroczysz  c Cis
Płonące w mroku morderców oczy               c Cis c

Nieważny groźny grymas na gębie              Cis c
Mordercy mają serca gołębie                  Cis c
Band armii, gangów i czarnych sotni          Cis c
Wczoraj rycerze dziś - bezrobotni            b c

Pustka i chłodem wieje po kątach             Cis c
Stary morderca z baru szkło sprząta          Cis c
Szafa wygrywa rzewne kawałki                 b f
Siedzą mordercy łamią zapałki                Cis G

Czasem twarz obca mignie i znika
Zaraz się dźwignie ktoś od stolika
Wróci nazajutrz z miną nijaką
Bluźnie na życie, postawi flakon

Każdy do niego zaraz się tłoczy
Wkrąg nad szklankami błyskają oczy
I zaraz każdy lepiej się czuje
Jeszcze morderców ktoś potrzebuje

Może nareszcie któregoś ranka
Znowu się zacznie wielka kocanka
I wrócą chwile pełne zazdrości
Znów będą płacić za przyjemności

Znów w dłoni zamiast płaskiej butelki
Znany kształt kolby od parabelki
A w końcu palca wibruje skrycie
Jak łaskotanie: tu śmierć, tu życie

Wracajcie słodkie chwały godziny
Sławne gonitwy i strzelaniny
Tak tylko można znowu być młodym
Zabić i z dumą czekać nagrody

W knajpie morderców gryziemy palce
Żądze nas dręczą i sny o walce
Ale któż dzisiaj mordercom ufa
Więc srebrne kule spią w czarnych lufach

Zmazując barwy lasom i polom
Mknie balon nocy z knajpy gondolą
Kiedyś tak jasno a dziś tak ciemno
Wroga, nie widzę wroga przede mną

Rwie łeb od tortur alkoholowych
Lecz wśród porcelan i rur niklowych
Człowiek się znowu czuje półbogiem
Bo oto stoi twarzą w twarz z wrogiem

Kula jak srebrna żmija wyskoczy
W lustrze nad kranem zagasną oczy
Ciała morderców skry potu zroszą
Gdy milcząc ciało za drzwi wynoszą
Gdy bije północ




Oceń to opracowanie
Ocena czytelników: Niczego sobie 21 głosów
anonim