Mydlane bańki Neony

Tekst piosenki

  • Tekst piosenki Redakcja
Nie zasypiamy ciągle wierząc, że
Przez powtarzanie nasz rytuał miał sens
Nie rozmawiamy tylko po to by
Nie przyzwyczajać się do siebie i miejsc

Mydlane bańki w smogu miasta
Wciąż obmyślamy jak
Złapać na ciszę ten najlepszy
Tak nieuchwytny kadr

Ten wieczór pachnie jak ulice, gdy
Wiosną przytrafi się przelotny dreszcz
Czasami banał ma największy sens
Po długiej burzy znowu jaśniej jest

Mydlane bańki w smogu miasta
Wciąż obmyślamy jak
Złapać na ciszę ten najlepszy
Tak nieuchwytny kadr

Miasto, szarańcza, betonowa przystań
Statek miłości, skok z urwiska
Miasto, dynamit, pętla za pętlą
Zdalnie sterowana eksplozja [bezsenność]




Oceń to opracowanie
Kontrybucje:
Redakcja
Redakcja
anonim