Moralne salto Strachy na Lachy
-
[1] Chwyty na gitarę149 ulubionych
-
[2] Chwyty na gitarę28 ulubionych
Z krucyfiksu co noc
Patrzy się na nią
Kiedy składa na pół
Sukienkę tanią
Nie powie nic kiedy znów
Włoży ją rano
Wszystko już o niej wie
Tani stróż anioł
Drugi rok stoi tam
Za firanką
Nie wybaczy mu że
On poszedł z tamtą
Wylało się na stół
Moralne salto
Smutna historia ta
Z dominantą
Snów dziwnych jej pięć
Jak palców jest pięć u dłoni każdej
Ściera swój uśmiech ze starych zdjęć
Jego uśmiechu część
Głodne oczy nakarmi
Dobrze wie już że my
Się nie dzieli przez trzy
Z młodszymi koleżankami
Jeśli już ktoś dziś puka w jej drzwi
To z całych sił tylko przeciąg
Przeciąg trzaska złudzeniami
Przeciąg trzaska złudzeniami
Mocniej wtuli się w koc
W czarnej godzinie
Nie policzy tych łez
Zostały w kinie
Pożegna ją dym ze świec
Popiół w kominie
Z krzyża zszedł dziś w tę noc
Nie będzie przy niej
Ona coraz śmielszą ma chęć
W kuchni palnik z gazem
Sama sobie wydaje się tłem
i życie jej puszcza się płazem
Ona przeklina ten dzień
I siebie przed ołtarzem
Nie pytaj mnie skąd o tym wiem
Opowiem ci o tym innym razem...
Snów dziwnych jej pięć
Jak palców jest pięć u dłoni każdej
Ściera swój uśmiech ze starych zdjęć
Jego uśmiechu część
Głodne oczy nakarmi
Dobrze wie już że my
Się nie dzieli przez trzy
Z młodszymi koleżankami
Jeśli już ktoś dziś puka w jej drzwi
To z całych sił tylko przeciąg
Przeciąg trzaska złudzeniami
Przeciąg trzaska złudzeniami
Nie fajnie jej z tym
nie pytaj czy jej fajnie
e h7 ePatrzy się na nią
h7 eKiedy składa na pół
e h7 CSukienkę tanią
h7 eNie powie nic kiedy znów
e h7 eWłoży ją rano
h7 eWszystko już o niej wie
e h7 CTani stróż anioł
h7 eDrugi rok stoi tam
e h7 eZa firanką
h7 eNie wybaczy mu że
e h7 COn poszedł z tamtą
h7 eWylało się na stół
e h7 eMoralne salto
h7 eSmutna historia ta
e h7 CZ dominantą
h7 eSnów dziwnych jej pięć
G D eJak palców jest pięć u dłoni każdej
e C h7 eŚciera swój uśmiech ze starych zdjęć
G D eJego uśmiechu część
e CGłodne oczy nakarmi
h7 eDobrze wie już że my
G D eSię nie dzieli przez trzy
e CZ młodszymi koleżankami
h7 eJeśli już ktoś dziś puka w jej drzwi
G D eTo z całych sił tylko przeciąg
e C h7 ePrzeciąg trzaska złudzeniami
G D ePrzeciąg trzaska złudzeniami
e C h7 eMocniej wtuli się w koc
W czarnej godzinie
Nie policzy tych łez
Zostały w kinie
Pożegna ją dym ze świec
Popiół w kominie
Z krzyża zszedł dziś w tę noc
Nie będzie przy niej
Ona coraz śmielszą ma chęć
W kuchni palnik z gazem
Sama sobie wydaje się tłem
i życie jej puszcza się płazem
Ona przeklina ten dzień
I siebie przed ołtarzem
Nie pytaj mnie skąd o tym wiem
Opowiem ci o tym innym razem...
Snów dziwnych jej pięć
G D eJak palców jest pięć u dłoni każdej
e C h7 eŚciera swój uśmiech ze starych zdjęć
G D eJego uśmiechu część
e CGłodne oczy nakarmi
h7 eDobrze wie już że my
G D eSię nie dzieli przez trzy
e CZ młodszymi koleżankami
h7 eJeśli już ktoś dziś puka w jej drzwi
G D eTo z całych sił tylko przeciąg
e C h7 ePrzeciąg trzaska złudzeniami
G D ePrzeciąg trzaska złudzeniami
e C h7 eNie fajnie jej z tym
G D enie pytaj czy jej fajnie
G D e






