Popraw Opracowanie
Transponuj
0

Truman Show ft. TMK aka Piekielny Warszawski

Tekst piosenki

  • Tekst piosenki Redakcja
Tekst:
1. Warszawski:
Po raz kolejny w drodze po swoje z łona głupich matki
To nie plan doskonały ale nie urodziła mnie z wpadki
Przypadki chodzą po ludziach Ty odmień tyle co umiesz
Ja znam jedynie ostatni i wołam do nich w tłumie
Złote próby okazały się chuj warte
Los lubi ważyć tak pół serio i pół żartem
Jak Truman Show od narodzin aż po w trumnach zgon
To wkurwia wciąż ale nadal chcemy ugrać coś
Rosyjska ruletka - gramy i nie ma przebacz
To ci, dla których ciekawość to pierwszy stopień do nieba
Ta, dla mnie jest to jasne
Bez tlenu na everest najwyżej zginę ale zginę jak chce
To moja wolność wyboru i nie mam dość goniąc powód,
Dla którego będę mógł spłonąć w spokoju
Chodź ze mną spotkamy się na krańcach tęczy
Warszawski, Steven, TMK aka Piekielny

Ref 2x:
I jeśli mówią, że nie damy rady być tu
i jeśli gnoją nas za kilka marzeń
Nie wiedzą, że nie ruszy nami nic już
A kto będzie na szczycie to im czas pokaże

2. TMK:
Im dalej w świat idę, zawyżaj im skalę
jak Jim Carrey gram każdego z nich i walę
cały ten świat, dopóki nie zrozumie
że nie każdy w tłumie jest tylko w tłumie
czasami mam wrażenie, że mnie obserwują
szklane oczy z każdej ze stron, pieprzony New York
czy coś, potrzebują na wskroś
przeszyć czyjeś życie, bo swoje im daje w kość
i czują, że ktoś ma nad nimi kontrolę
czy szef w pracy, matka w domu, starszy typ w szkole
i pierdolę to, co sądzisz o tym
że potrafię swoje kłopoty przelać w zajebiste zwroty
Boję się śmierci jak Truman wody
możesz twierdzić, gówniarzu co Ty wiesz - jesteś młody
obyś za kilka lat nie musiał tego cofać
Dzisiaj wiem, nienawidzić życie jest łatwiej niż kochać je



Oceń to opracowanie

Kontrybucje
Redakcja
  • Teledysk

Współpraca

W wiki-śpiewniku Wywroty możesz poprawiać istniejące opracowania i zdobywać punkty karmy. Zapoznaj się z zasadami kontrybucji.
anonim