Czas rozpalić piec Anna Maria Jopek
Tekst piosenki i chwyty na gitarę
-
[1] Chwyty na gitarę6 ulubionych
/
Mrok jak kosmaty pies
Patrz - wrzesień w
Czas rozpalić
a7-5 D7-9
Posmutniało w ogrodzie i nagle postarzało się
Miałeś prz
D7-9
Tak, jest już późno
Wróć w lampy ciepły krąg
Do szafy p
Jabłkami pachnie d
a7-5 D7-9
Przemoczony poeto, siądź, skończ ten swój niezwykły wiersz
Pusta
Dla ciebie dziś kupiłam ten zielony pled
a7-5
Ostatnie jabłka z drzew postrącał wiatr, a miałeś zerwać
Zbyt mało ciebie mam
Eb7 AbMaj7
Kilka mądrych zdań
To ws
Mrok jak kosmaty pies
Patrz, wrzesień wlazł, a w domu huczy piec
Pewnie smutno w ogrodzie, cóż... postarzało nagle się
Miałeś przecież być, autobus mój szedł
Tak, jest już późno, tak, lampy ciepły krąg
Znów twoja twarz
Jabłkami pachnie dom
Powiesz pewnie, poeto siądź, skończ ten swój niezwykły wiersz
Pusta kartka i tylko znów ogarek świecy
Dla ciebie dziś kupiłam tych chryzantem pęk
A tutaj jabłka z drzew postrącał wiatr
A miałeś zerwać
Tak mało ze mnie masz, zatroskana twarz...
Przepraszam cię
Przepraszasz mnie?
Cóż, przepraszam cię
Znów przepraszasz...
Mhm... tak...
Tak
g9 / g/F / Dis7+ / D7 / g9 / g/F / G0 / Dis7 D7-5 /g D-9/FisMrok jak kosmaty pies
Patrz - wrzesień w
f6lazłCzas rozpalić
Dis6pieca7-5 D7-9
g g/fisPosmutniało w ogrodzie i nagle postarzało się
Miałeś prz
e6ecież być, autobus twój szDis6edłD7-9
Tak, jest już późno
g D-9/FisWróć w lampy ciepły krąg
Do szafy p
f6łaszczJabłkami pachnie d
Dis6om a7-5 D7-9
g g/F e7-5Przemoczony poeto, siądź, skończ ten swój niezwykły wiersz
Pusta
Dis7kartka D7 i tylko znów ogarek świgecyc7 F7 BbMaj7 EbMaj7Dla ciebie dziś kupiłam ten zielony pled
a7-5
D7 g g/F Dis6 D7Ostatnie jabłka z drzew postrącał wiatr, a miałeś zerwać
g g/F e7-5Zbyt mało ciebie mam
Eb7 AbMaj7
D7Kilka mądrych zdań
To ws
gzystkoMrok jak kosmaty pies
Patrz, wrzesień wlazł, a w domu huczy piec
Pewnie smutno w ogrodzie, cóż... postarzało nagle się
Miałeś przecież być, autobus mój szedł
Tak, jest już późno, tak, lampy ciepły krąg
Znów twoja twarz
Jabłkami pachnie dom
Powiesz pewnie, poeto siądź, skończ ten swój niezwykły wiersz
Pusta kartka i tylko znów ogarek świecy
Dla ciebie dziś kupiłam tych chryzantem pęk
A tutaj jabłka z drzew postrącał wiatr
A miałeś zerwać
Tak mało ze mnie masz, zatroskana twarz...
Przepraszam cię
Przepraszasz mnie?
Cóż, przepraszam cię
Znów przepraszasz...
Mhm... tak...
Tak







