Przy kominku Jacek Szyłkowski

Spośród starych płyt gramofonowych
Jedną najpiękniejszą znam
Czasem, kiedy wieczór jest zimowy
Tę niemodną płytę sobie gram

Znowu mi się zdaje, że wróciłaś
I wróciła młodość moja znów
Snuje się za nami słowo "miłość"
Najpiękniejsze spośród wszystkich słów

[2x:]
Przy kominku mrok zapadł szary jak mgła
Przy kominku melodię starą ktoś gra
Powracają wspomnienia z dawnych tych dni
Gdy po raz pierwszy "kocham cię" mówiłaś mi

Patrzę na pożółkłe fotografie
I uśmiecham się wśród łez
Dziś już wytłumaczyć nie potrafię
Czemu mi bez ciebie tak jest źle

Stara płyta kręci się i szumi
Jest pęknięta tak jak serce me
Serce, co wybaczyć już nie umie
I z daleka pożegnanie śle

[4x:]
Przy kominku mrok zapadł szary jak mgła
Przy kominku melodię starą ktoś gra
Powracają wspomnienia z dawnych tych dni
Gdy po raz pierwszy "kocham cię" mówiłaś mi




Oceń to opracowanie
Ocena czytelników: Fatalny 1 głos
Kontrybucje:
Redakcja
Redakcja
anonim