Zegarmistrz światła Jacek Zwoźniak

Tekst piosenki

  • Tekst piosenki Redakcja
    1 ocena
Gdy będę jasny i gotowy
Za gaz i światło, i telefon, i mieszkanie
I garaż, i samochód, i składki, alimenty
I wszystkie takie różne już uiszczę
Gdy nic nie przyjdzie mi do głowy
To będę sobie zegarmistrzem

Choćby na świecie wiatr i słota
To żyło mi się będzie świetnie
Gdy zamiast w Ruhlach i Poljotach
Ja będę sobie grzebał w świetle

A w wolnych chwilach będę siedział
Za piecem gdzieś u Pana Boga
Wypiję setę, wszamam śledzia
Aż wreszcie zgaśnie mi podłoga

Nie koniec jednak tej zabawy
Bo choćbym w łaźni siedział w swetrze
Będę się cały trząsł z obawy
Że jeszcze zgaśnie mi powietrze

I gdy już będę purpurowy
Wezmę pędzelek oraz farbę
Bo wpadłem ja na pomysł nowy:
Niech cały świat ma moją barwę

I gdy już skończę tę robotę
To zamiast bełtać się w błękicie
Ja za trzydzieści i trzy złote
Zabełtam sobie łeb bełcikiem

Czasami w jedno miejsce muszę
Bo gdyby nie, to bym się ze... właśnie tak
Potem pociągam za łańcuszek
A woda spływa jak na przestrzał

Bez serc, bez ducha, przy gitarze
W kloakach czyli też w klopikach
Piosenki piszą kanalarze
Poeci muszą zlew przetykać




Oceń to opracowanie
Ocena czytelników: Doskonały 1 głos
Kontrybucje:
Redakcja
Redakcja
anonim