Do lipowych lasów przyjedź Liliana Urbańska
Tekst piosenki
-
[1] Tekst piosenki
Nie widziałeś jeszcze
dróg skropionych deszczem,
nie widziałeś nieba
nad złocistym łanem.
Zanim słońce twarz skryje,
do lipowych lasów przyjedź,
tu, gdzie drzemią chaty zadumane...
W pasiekach wciąż przybywa złota
i ciągle trwa brzęczący trud.
Gliniane garnki śnią na płotach,
że znowu je wypełnia miód.
Wiatr dokoła zapach niesie,
aż ptakom czasem braknie tchu.
Chyba w sławnym Czarnolesie
nie pachną lipy tak jak tu.
Nie widziałeś jeszcze
brzóz w lipcowym wietrze,
nie widziałeś kwiatów
na puszystej trawie.
Zanim lato znów minie,
do lipowych lasów przyjedź,
trochę słońca w świat ze sobą zabierz...
W pasiekach wciąż przybywa złota
i ciągle trwa brzęczący trud.
Gliniane garnki śnią na płotach,
że znowu je wypełnia miód.
Wiatr dokoła zapach niesie,
aż ptakom czasem braknie tchu.
Chyba w sławnym Czarnolesie
nie pachną lipy tak jak tu.
dróg skropionych deszczem,
nie widziałeś nieba
nad złocistym łanem.
Zanim słońce twarz skryje,
do lipowych lasów przyjedź,
tu, gdzie drzemią chaty zadumane...
W pasiekach wciąż przybywa złota
i ciągle trwa brzęczący trud.
Gliniane garnki śnią na płotach,
że znowu je wypełnia miód.
Wiatr dokoła zapach niesie,
aż ptakom czasem braknie tchu.
Chyba w sławnym Czarnolesie
nie pachną lipy tak jak tu.
Nie widziałeś jeszcze
brzóz w lipcowym wietrze,
nie widziałeś kwiatów
na puszystej trawie.
Zanim lato znów minie,
do lipowych lasów przyjedź,
trochę słońca w świat ze sobą zabierz...
W pasiekach wciąż przybywa złota
i ciągle trwa brzęczący trud.
Gliniane garnki śnią na płotach,
że znowu je wypełnia miód.
Wiatr dokoła zapach niesie,
aż ptakom czasem braknie tchu.
Chyba w sławnym Czarnolesie
nie pachną lipy tak jak tu.


