Ballada o mumiach Tadeusz Chyła

Tekst piosenki

  • [1] Tekst piosenki
    2 oceny
Dwaj znakomici uczeni, w Gizeh czy też w Chartumie,
nałogowo spod ziemi wydobywali mumie.
Kiedyś jeden wykopał i krzyknął: - Ha, ha, ha!
Oto jest mumia chłopa, czyli mumia fellaha!

Drugi mumię otrzepał, spojrzał przez okulary:
- To mumia Amenotepa, pomyliłeś się stary!
I rzucili robotę, i zaczęli się kopsać
krzycząc: - To Amenotep! - Nie, poznaję Cheopsa!

Żarli się niesłychanie, już było z nimi krucho,
a wtem mumia, jak wstanie, jak ci ich huknie w ucho!
I każdemu na głowie nabiła dużą śliwkę...
Spojrzeli staruszkowie: - Ona ma rogatywkę!!!

To nie żadna pokraka w staroegipskim stylu,
to mumia krakowiaka, tu nad brzegami Nilu.
Zaczęli go odwijać, już widna głowa, szyja,
o, już zaczyna cijać: - Hej krakowiaczek ci ja!

- Leżymy tu i czekamy, bośmy szumni i dumni,
co prawda serc już nie mamy, lecz na cóż serce mumii?
A jakżeż tam w ojczyźnie, czekają na nas do dzisiaj?
Wtem, jak się nie obliźnie, o rany, ale cizia!
Brzuch wciągnął, dopiął pasa, już znika za nią w bluszczach.
Hej, starsza nasza rasa, niż się przypuszcza!




Zaloguj się aby zobaczyć całe opracowanie

Zaloguj się
Oceń to opracowanie
Ocena czytelników: Słaby+ 2 głosy
anonim
Józef Jagielski
Chwyty, chwyty, jeszcze raz chwyty !!!!!!!!!!!!

· Zgłoś · 10 miesięcy
Józef Jagielski
Dobry człowieku jeśli coś robisz to rób to dobrze. Co mi po piosence bez chwytów? Nie jestem muzykiem ale lubię sobie pośpiewać przy gitarze. No więc jak będzie? Popraw się i bez urazy.

· Zgłoś · 10 miesięcy