Wreszcie płynę EKT Gdynia
Tekst piosenki i chwyty na gitarę
-
[1] Chwyty na gitarę Początkujący13 ulubionych
Za pół litra kumple załatwili mi rejs,
Bo nie mogli patrzeć, jak marnuję się w domu.
Jest wolne miejsce, chcesz - to bierz, no i jedź,
Ameryka, Atlantyk, trafia się mało komu.
Jak jaki głupi - na kolanach do żony mej
Przybyłem żebrząc: "Na rejs wypuść mnie Moja Miła",
A ona cudna w nieskończonej mądrości swej
Mówi: "Moja odmowa nic by tu nie zmieniła".
Rozwichrzone włosy na głowie pozdrawiają wiatr.
Wreszcie płynę - znowu chmury zawadzają o maszt,
A za rufą kilwater przeciwnym kursem gna.
W ciągu godziny galopem skompletowałem sprzęt,
Napocić się nie musiałem - sprzęt miałem pod łóżkiem.
Parę sztuk gaci, skarpet, koszula, ciepły sweter,
Sztormiak, dżinsy i kalesony na nóżki.
Jeszcze do sklepu po pęk zapasowych strun,
Wszystko po to, by mieć czym uzbroić gitarę.
Spakować worek - z żaglowego płótna jest on,
Musi pomieścić wszystkie me graty i mały barek.
Z radością w oczach po trapie wchodziłem na ship,
Gdy dotknąłem pokładu - nie ukrywałem wzruszenia.
Ruszamy z rana - kiedy tylko nastanie świt,
Nadeszła wreszcie pora ziścić swoje marzenia.
Już Stary wrzeszczy "Singiel up i żagle staw!"
Wszystkie szmaty poszybowały do nieba,
A ja, wpatrzony w horyzontu niebieską dal,
Śpiewam w duszy. A może dusza wraz ze mną śpiewa?
C GBo nie mogli patrzeć, jak marnuję się w domu.
F C GJest wolne miejsce, chcesz - to bierz, no i jedź,
a e F CAmeryka, Atlantyk, trafia się mało komu.
F D GJak jaki głupi - na kolanach do żony mej
C GPrzybyłem żebrząc: "Na rejs wypuść mnie Moja Miła",
F C GA ona cudna w nieskończonej mądrości swej
a e F CMówi: "Moja odmowa nic by tu nie zmieniła".
F D G[Refren]
Wreszcie płynę - morska fala pianą moczy mi twarz, F G CRozwichrzone włosy na głowie pozdrawiają wiatr.
F G aWreszcie płynę - znowu chmury zawadzają o maszt,
F G CA za rufą kilwater przeciwnym kursem gna.
F G CW ciągu godziny galopem skompletowałem sprzęt,
Napocić się nie musiałem - sprzęt miałem pod łóżkiem.
Parę sztuk gaci, skarpet, koszula, ciepły sweter,
Sztormiak, dżinsy i kalesony na nóżki.
Jeszcze do sklepu po pęk zapasowych strun,
Wszystko po to, by mieć czym uzbroić gitarę.
Spakować worek - z żaglowego płótna jest on,
Musi pomieścić wszystkie me graty i mały barek.
Z radością w oczach po trapie wchodziłem na ship,
Gdy dotknąłem pokładu - nie ukrywałem wzruszenia.
Ruszamy z rana - kiedy tylko nastanie świt,
Nadeszła wreszcie pora ziścić swoje marzenia.
Już Stary wrzeszczy "Singiel up i żagle staw!"
Wszystkie szmaty poszybowały do nieba,
A ja, wpatrzony w horyzontu niebieską dal,
Śpiewam w duszy. A może dusza wraz ze mną śpiewa?
Najpopularniejsze piosenki EKT Gdynia
- 11 Z Pacyfiku na Atlantyk
- 12 Małe piwo
- 13 Lunatyczne wyznania
- 14 Ballada o żeglarzu
- 15 Żeglarski czardasz
- 16 Rastaman
- 17 Amsterdam
- 18 Niepoprawny gość
- 19 Po co mi to było
- 20 Wreszcie płynę






