A mnie jest szkoda lata Jerzy Połomski
Tekst piosenki i chwyty na gitarę
-
[1] Chwyty na gitarę Średni18 ulubionych
(instr.):
Moja
Powiedziała,
Że się
Kiedy
A na
Poprosiłem,
"Zdziecin
To już
I westchnąłem: No
Po wa
Już się
Jasnych
Wkrótce
Na to
Uśmiech
Ty wiesz
A mnie jest
I letnich
Niech
A mnie jest
Za oknem
A jeszcze
Wesoło,
Naprawdę
To tak ja
Ktoś najdroższy nagle
I zabrał
A zostawił
Dlatego
I ludzi
Po którym
Je
Człowiek pensję ma gorzej niż marną,
Dwieście złotych miesięcznie, niewiele,
Ale w lecie tych dwieście to suma,
Można za nią jak król jakiś żyć.
Słońce grzeje, opala za darmo,
Wisłę gratis masz w każdą niedzielę,
Ptaki dają bezpłatne koncerty,
Nawet nie chce się jeść ani pić!
Jesień owszem, jest piękna, bogata,
Bardzo strojna i pełna kolorów,
Ale skąd, skąd jesieni do lata,
Do lipcowych, sierpniowych wieczorów.
Jeszcze trochę i zima przyleci,
Pełna śniegu, zawiei, zamieci,
A mnie w głowie poziomki i głupstwa,
Jakaś Wisła i koncert, i las...
A mnie jest szkoda lata
I letnich złotych wspomnień,
Niech mówią "głupi" o mnie,
A mnie jest żal...
Za oknem szaro, smutno,
A jeszcze przed miesiącem
Wesoło, zieleń, słońce...
Naprawdę żal.
To tak jak gdyby
Ktoś najdroższy nagle odszedł
I zabrał radość, uśmiech,
A zostawił łzy.
Dlatego żal mi lata
I ludzi żal, i nieba,
Po którym płyną smutne
Jesienne mgły.
c c7+ c7 c7+ c f GMoja
c żona mnieG dzisiaj skrzyczała,cPowiedziała,
f że mazgajC, że głupi,FŻe się
G za mnie zec wstydu rumieni,Kiedy
f wreszcie zmądrzeję jużG raz!A na
c śmiesznym tleG sprawa powstała,cPoprosiłem,
f poziomekC niech kupi.f"Zdziecin
Gniałeś - powiada -c w jesieni?".To już
c jesień? JakG leci ten czas!cI westchnąłem: No
B patrz, już poDis lecie,Po wa
Bkacjach, po słońcu, mójDis Boże,Już się
G robi szaruga nac świecie,Jasnych
f spodni jużG chyba niec włożę.Wkrótce
B zaczną się deszcze iDis słota.Na to
B ona, przepraszam:Dis "Idiota"!Uśmiech
Gnąłem się: mów sobiec zdrowo,Ty wiesz
Gis swoje, a ja swojeG wiem.A mnie jest
c szkoda lataI letnich
f złotych wspomnień,GNiech
f mówią "głupi" o mnie,GA mnie jest
c żal...Za oknem
c szaro, smutno,C7A jeszcze
f przed miesiącemGWesoło,
f zieleń, słońce...GNaprawdę
c żal.To tak ja
Bk gdybyKtoś najdroższy nagle
Dis odszedłI zabrał
G radość, uśmiech,A zostawił
c łzy.Dlatego
c żal mi lataC7I ludzi
f żal, i nieba,Po którym
c płyną smutneJe
Gsiennec mgły.Człowiek pensję ma gorzej niż marną,
Dwieście złotych miesięcznie, niewiele,
Ale w lecie tych dwieście to suma,
Można za nią jak król jakiś żyć.
Słońce grzeje, opala za darmo,
Wisłę gratis masz w każdą niedzielę,
Ptaki dają bezpłatne koncerty,
Nawet nie chce się jeść ani pić!
Jesień owszem, jest piękna, bogata,
Bardzo strojna i pełna kolorów,
Ale skąd, skąd jesieni do lata,
Do lipcowych, sierpniowych wieczorów.
Jeszcze trochę i zima przyleci,
Pełna śniegu, zawiei, zamieci,
A mnie w głowie poziomki i głupstwa,
Jakaś Wisła i koncert, i las...
A mnie jest szkoda lata
I letnich złotych wspomnień,
Niech mówią "głupi" o mnie,
A mnie jest żal...
Za oknem szaro, smutno,
A jeszcze przed miesiącem
Wesoło, zieleń, słońce...
Naprawdę żal.
To tak jak gdyby
Ktoś najdroższy nagle odszedł
I zabrał radość, uśmiech,
A zostawił łzy.
Dlatego żal mi lata
I ludzi żal, i nieba,
Po którym płyną smutne
Jesienne mgły.






