Raz po raz Perfect
Tekst piosenki i chwyty na gitarę
-
[1] Chwyty na gitarę Średni Tonacja H932 ulubione
H E gis EH Każde z Fisnas swoje Hścieżki mEaH WydepFistane i sprawgisdzone od lEatH Czasem Fismyśl mi nie gisda--Fisje spEaćKto chodzi
Hbokiem? Kto chodzi Fisbokiem?H Kiedy Fisja chcę zieHlonym bEyćH Dom grzać Fissłońcem i deszgisczówkę z chmur pEićH Wtedy Fismnie dogispa--Fisda mEyślKto ma o
Hchotę o świat lepszy się Fisbić?Raz po
Hraz straszą gisnas, mówią Ewprost, że to FisfinałHRok, może pigisęć, komet Edeszcz i szlFisusChyba,
Hże tęgi łgiseb myli Esię i kurFistynaW
Hdół zamiast gisspaść, w górę dismknie EH Może Fisja jadłem Hinny chlEebH Może Fisksięgi czytygiswałem nie eteH Patrzę w Fisekran i wciąż gispy--Fistam EsięCzy świat
Hna głowie to jedyny nasz Fiswkład?Raz po
Hraz straszą gisnas, że nasz Eład właśnie FismijaHBo całe giszło, krew i Epot – to myFisChyba
Hmam lepszy giswzrok, niezły Eplan się rozFiswijaHZnów łączy gisnas tęczy dismostE Gdy o tym myślę, w głowie zamęt mamdisŚmiać się czy też włosy gisrwać? FisE Muzykę słyszę, ciało rusza w tandisI tak mogę wieki FistrwaćRaz po
Hraz straszą gisnas, mówią Ewprost, że to FisfinałHRok, może pigisęć, komet Edeszcz i szlFisusChyba,
Hże tęgi łgiseb myli Esię i kurFistynaW
Hdół zamiast gisspaść, w górę Emknie – do gwiFisazdRaz po
Hraz straszą gisnas, że nasz Eład właśnie FismijaHBo całe giszło, krew i Epot – to myFisChyba
Hmam lepszy giswzrok, niezły Eplan się rozFiswijaHZnów łączy gisnas tęczy dismost EH Każde z nas swoje Eścieżki magis Wydeptane i sprawEdzone od lat







zwr. D A h G
D A h G
D A h A G
D
A
Ref.
D h
G A
D h G
A D h G
A D h
A G
(JEST SPOKO DLA DZIEWCZYN Z GITARĄ AKUSTYCZNĄ) :3
każde z nas swoje ścieżki ma H Fis H E
wydeptane i sprawdzone od lat H Fis gis E
czasem myśl mi nie daje spać H Fis H E
kto chodzi bokiem H Fis
kto chodzi bokiem H Fis
kiedy ja chce zielonym być
dom grzać słońcem i deszczówkę z chmur pić
wtedy mnie dopada myśl
kto ma ochotę
o świat lepszy się bić
ref: raz po raz straszą nas H gis
mówią w prost że to finał E Fis
rok może pięć komet deszcz i śluz
chyba że tęgi łeb myli się
i kurtyna w dół zamiast spaść
w górę pnie
Może ja jadłem inny chleb
może księgi czytywałem nie te
patrze w ekran i wciąż pytam się
czy świat na głowie
to jedyny nasz wkład
raz po raz straszą nas
że nasz ład właśnie mija
bo całe zło krew i pot to my
chyba mam lepszy wzrok niezły plan się rozwija
znów łączy nas tęczy most
Gdy o tym myślę w głowie zamęt mam E
śmiać się czy też włosy rwać gis
muzykę słyszę ciało rusza w tan
i tak mogę wieki trwać
raz po raz starszą nas
mówią w prost że to finał
rok może pięć komet deszcz i śluz
chyba że tęgi łeb myli się
i kurtyna w dół zamiast spaść
w górę pnie do gwiazd
raz po raz straszą nas
że nasz ład właśnie mija
bo całe zło krew i pot to my
chyba mam lepszy wzrok niezły plan się rozwija
znów łączy nas tęczy most
Każdy z nas swoje ścieżki ma
wydeptane i sprawdzone od lat