0
0

Ballada o Dzikim Zachodzie Wojciech Młynarski

Tekst piosenki i chwyty na gitarę

  • Chwyty na gitarę Tonacja D
    4 ulubione
       D        G         D  G D
Potwierdzają to setne przykłady,
     h            A7           D G   D
Że westerny wciąż jeszcze są w modzie,
                   G           D G D
Wysłuchajcie więc, państwo, ballady
      h         A7         D  G   D7
O tak zwanym najdzikszym zachodzie.
       G        g         D         D7
Miasto było tam, jakich tysiące,
      G                D
Wokół preria i skały naprzeciw,
                      G        D   G D
Jak gdzie indziej świeciło tam słońce,
      h         A7        D   G D7
Marli starcy, rodziły się dzieci.

      G        D            A7        D
I tym tylko od innych różni się ta ballada,
         G                        D           D7
Że w tym mieście gdzieś na prerii krańcach
     G          D           A7         D
Na jednego mieszkańca jeden szeryf przypadał,
      h           A7         D         G  D  A7
Jeden szeryf na jednego mieszkańca.

Konsekwencje ten fakt miał ogromne,
Bo nikt w mieście za spluwę nie chwytał
I od dawna już każdy zapomniał,
Jak wygląda prawdziwy bandyta.
Choć finanse poniekąd leżały,
Gospodarka i przemysł był na nic,
Ale każdy, czy duży, czy mały,
Czuł się za to bezpieczny bez granic.

Bo tym tylko od innych... itd.

Jeśli państwa historia ta nudzi,
To pocieszcie się tym, że nareszcie
Którejś nocy krzyk ludzi obudził:
         E        A7        D   G  D7
"Bank rozbity! Bandyci są w mieście!".
Dobrzy ludzie, na próżno wołacie,
Nikt nie wstanie, za spluwę nie chwyci,
Skoro każdy świadomość zatracił,
Czym się różnią od ludzi bandyci.

A tym tylko od innych różni się ta ballada,
Że w tym mieście gdzieś na prerii krańcach
Na każdego człowieka nagle strach upadł blady,
Od szeryfa do zwykłego mieszkańca.

Potwierdzają to setne przykłady,
Że westerny wciąż jeszcze są w modzie,
Wysłuchaliście, państwo, ballady
O tak zwanym najdzikszym zachodzie.
Miasto było tam, jakich tysiące,
Ludzkie w nim krzyżowały się drogi,
Lecz nie wszystkim świeciło tam słońce,
Bo bandyci krążyli bez trwogi.

Wyciągnijmy więc morał w tej balladzie ukryty,
Gdy nie grozi nam żadne rififi,
Że czasami najtrudniej jest rozpoznać bandytę,
      h       A7      D G D
Gdy dokoła są sami szeryfi.
Gdy dokoła są sami szeryfi.
      h       A7      D
Gdy dokoła są sami szeryfi.


W załączonej wersji utworu ostatnia zwrotka jest pół tonu wyżej, ale w innych
niekoniecznie.
Oceń to opracowanie
Ocena czytelników: Doskonały 4 głosy
Kontrybucje:
Redakcja
Redakcja
Jagoda Szklarczyk
Jagoda Szklarczyk
scorpio44
scorpio44
anonim