Kwestia odwagi Jacek Kaczmarski
-
[1] Chwyty na gitarę4 ulubione
-
[2] Chwyty na gitarę1 ocena
To wcale nie jest takie łatwe
Odłożyć dumną broń odmowy
Buntu rozpaczy szybką szablę
Hełm, który od posłuchu chronił
Pióropusz pieśni narodowych
Ostrogi krzywd nienaprawionych
Zdjąć puklerz niewzruszonych zasad
Rzeźbiony w płaskie twarze Świętych
Którego wzór - po ciężkich czasach
Winien być w duszy odciśnięty
To wcale nie jest takie łatwe
Zamknąć, z poczuciem że na zawsze
Arsenał środków ostatecznych
Proch samopalny, cierpień lonty
Do argumentów wszystkosiecznych
To wcale nie jest takie łatwe
Zwinąć ostatnich redut mapę
Bo kwestią wielkiej jest odwagi
W lustrze obojętnego światła
Zobaczyć się bezbronnym, nagim
Istotą w istot rojowisku
Otwartą ręką przyjąć zakład
O zawsze bezlitosną przyszłość
Nie wierząc w sens zbiorowej wiary
Nie gardzić rasą jej wyznawców
Codziennie skromne kłaść ofiary
W chramie bóstw ograbionych z blasku
Być swoim własnym Światowidem
Cudzych nie wyśmiewając bożyszcz
Zdobywać współwyznawców wstydem
Z prób nieporadnych bycia świadkiem
Bo przecież trwa noc długich noży
Choć dziennym się maskuje światłem
Bo przecież trwa noc długich noży
Choć dziennym się maskuje światłem
Samotną nie pyszń się niemocą
Nie szukaj zbroi w arsenałach
Żyj tak byś zawsze wiedział - po co
Bezcenny Ci - Kapitel Ciała
Samotną nie pyszń się niemocą
Nie szukaj zbroi w arsenałach
Żyj tak byś zawsze wiedział - po co
Bezcenny Ci - Kapitel Ciała
To wcale nie jest takie łatwe
a d aOdłożyć dumną broń odmowy
a d aBuntu rozpaczy szybką szablę
G C GHełm, który od posłuchu chronił
E E9 E E9Pióropusz pieśni narodowych
a d/A aOstrogi krzywd nienaprawionych
E E9 E (E9 E E9 E E9)Zdjąć puklerz niewzruszonych zasad
a d/A aRzeźbiony w płaskie twarze Świętych
a d/A aKtórego wzór - po ciężkich czasach
G C/G GWinien być w duszy odciśnięty
E E9 E (E9 E E9 E E9)To wcale nie jest takie łatwe
a d/A a (E E9 E E9)Zamknąć, z poczuciem że na zawsze
a d/A aArsenał środków ostatecznych
a d/A aProch samopalny, cierpień lonty
G C/G GDo argumentów wszystkosiecznych
E E9 ETo wcale nie jest takie łatwe
a d/A aZwinąć ostatnich redut mapę
E E9 E (E9 E E9)Bo kwestią wielkiej jest odwagi
C d F EW lustrze obojętnego światła
C d F EZobaczyć się bezbronnym, nagim
a F a (F)Istotą w istot rojowisku
a F a (F)Otwartą ręką przyjąć zakład
a F a (F)O zawsze bezlitosną przyszłość
a G aNie wierząc w sens zbiorowej wiary
C d F ENie gardzić rasą jej wyznawców
C d F ECodziennie skromne kłaść ofiary
a F a/EW chramie bóstw ograbionych z blasku
F a G aByć swoim własnym Światowidem
a d aCudzych nie wyśmiewając bożyszcz
a d aZdobywać współwyznawców wstydem
G C GZ prób nieporadnych bycia świadkiem
E E9 E E9Bo przecież trwa noc długich noży
a d aChoć dziennym się maskuje światłem
E E9 E E9Bo przecież trwa noc długich noży
C d F EChoć dziennym się maskuje światłem
E F G aSamotną nie pyszń się niemocą
G C G F ENie szukaj zbroi w arsenałach
C G F EŻyj tak byś zawsze wiedział - po co
a F a F a (F)Bezcenny Ci - Kapitel Ciała
a F a F G aSamotną nie pyszń się niemocą
G C G F ENie szukaj zbroi w arsenałach
C G F EŻyj tak byś zawsze wiedział - po co
a F a F a (F)Bezcenny Ci - Kapitel Ciała
a F a F G aTo wcale nie jest takie łatwe
a d a






