Krajobraz po uczcie Jacek Kaczmarski
Tekst piosenki i chwyty na gitarę
-
[1] Chwyty na gitarę79 ulubionych
N
R
Od
Do ł
Gd
Przez
I kr
Że na t
Ksiąg nie doczytali nie skończyli pisać
Drukując hymny gorące epistoły
Jakby miały spoić pękniętych ścian rysy
Gryzące pochwały pochwalne gryzmoły
Odeszli do zajęć sennych długotrwałych
Nad biurka za małe dla królewskich zaleceń
Gdzie świtem pióra skrzypiące się łamały
A świece świeciły by nic nie oświecić
A w stolicy Sejm kończy obrady
Na rękach niesiony uśmiecha się król
Ambasadorowie nie zmieniają ról
Wiedząc jak blisko od chwały do zdrady
Nie skończyli ostrzyć kos na sztorc stawianych
Nie ruszyli zamków i sal pałacowych
Nie powywieszali wszystkich zdrajców stanu
W ziemię pól bitewnych powgniatane głowy
Odeszli w sukmanach kurtach i opończach
Po dawnemu się męczyć nad nie swoją rolą
Ktoś powiedział - wiedziałem że to się tak skończy
Na żer wyszły obce wojskowe patrole
A król bez królestwa chodził na spacery
Nie ze swojej kasy utrzymując dwór
I nie wiedział jeszcze niepotrzebny chór
Jakie kiedy i za co zalśnią mu ordery
Akt abdykacji:
"Imperatorowa i państwa ościenne
Przywrócą spokojność obywatelom naszym
Przeto z wolnej woli dziś rezygnujemy
Z pretensji do tronu i polskiej korony
Nieszczęśliwie zdarzona w kraju insurekcja
Pogrążyła go w chaos oraz stan zniszczenia
Pieczołowitość nasza na nic się nie przyda
Świadczymy z całą rzetelnością Naszego Imienia"
/ Nie ogryźli kości. Nie dopili wina
Resztek jedzenia szuka pies pod stołem /x2
Die ogrGyźli kDości niDe dopGili wDinaR
Desztek jedzhenia eszuka pAies pod stDołemDNa dębGowym blDacie DobrGana cytrDynaDI suche phestki czereeśniA dookDołaOd
eeszli z damami o zAatłuszczonych wDargachDo ł
eożnic szerokich za ciAężkie zasłDonyGd
Dzie biGały pDudel krDaj krGynoliny tDargaPrzez
Dpanią w rumiheńcach za feotAel rzucDonejeA w stolicy koronAacja się zaczDynaI kr
eól światowy pAokazuje szDykDAle z obhecnych nGie wie jeszcze nDiktŻe na t
Dortach dał nhapis "WGiwat KatarAzynDa"Ksiąg nie doczytali nie skończyli pisać
Drukując hymny gorące epistoły
Jakby miały spoić pękniętych ścian rysy
Gryzące pochwały pochwalne gryzmoły
Odeszli do zajęć sennych długotrwałych
Nad biurka za małe dla królewskich zaleceń
Gdzie świtem pióra skrzypiące się łamały
A świece świeciły by nic nie oświecić
A w stolicy Sejm kończy obrady
Na rękach niesiony uśmiecha się król
Ambasadorowie nie zmieniają ról
Wiedząc jak blisko od chwały do zdrady
Nie skończyli ostrzyć kos na sztorc stawianych
Nie ruszyli zamków i sal pałacowych
Nie powywieszali wszystkich zdrajców stanu
W ziemię pól bitewnych powgniatane głowy
Odeszli w sukmanach kurtach i opończach
Po dawnemu się męczyć nad nie swoją rolą
Ktoś powiedział - wiedziałem że to się tak skończy
Na żer wyszły obce wojskowe patrole
A król bez królestwa chodził na spacery
Nie ze swojej kasy utrzymując dwór
I nie wiedział jeszcze niepotrzebny chór
Jakie kiedy i za co zalśnią mu ordery
Akt abdykacji:
"Imperatorowa i państwa ościenne
Przywrócą spokojność obywatelom naszym
Przeto z wolnej woli dziś rezygnujemy
Z pretensji do tronu i polskiej korony
Nieszczęśliwie zdarzona w kraju insurekcja
Pogrążyła go w chaos oraz stan zniszczenia
Pieczołowitość nasza na nic się nie przyda
Świadczymy z całą rzetelnością Naszego Imienia"
/ Nie ogryźli kości. Nie dopili wina
Resztek jedzenia szuka pies pod stołem /x2







To prawda że kluczył, oszukiwał, zdradzał (głównie wrogów Polski) bo nie miał armii, skarbu, majątku, wysokiego pochodzenia, sarmackich przywar i poważania wśród magnaterii i szlachty.
Ale mozolną pracą przez 30 lat uformował i wykształcił nowe pokolenia, nowy naród który dzięki temu wykształceniu przetrwał prawie 300 lat niewoli u trzech największych potęg świata.