0
0

Ostatnia nadzieja Sanah

e C a e

Mieał pod nosem czarny wąs
Rozdawał koniCaki

Liczył na drobniaki
Ten błagający wzraok
Chciałby uciec steąd

Biegł, a wszystko to co miał
To w kieszeni pyszny trCunek

I jeden kierunek
By lecieć tam gdzie ptaak
A śpiewał sobie teak

Wszystko tCo co mam
Wszystko tDo co mam
To ta nadzieeja, że życie mnie posklGeja
Dziś odchCodzę sam
Dziś odchDodzę sam
Już nie zawreócę
To wszystko dziś porzGucę
Ja się zarzCekam, uciekam
DoDść mam przeznaczenia
Po co zewlekać, czekać
GGdy się nic nie zmienia
MojaC mama, mówiła
DOstatnia umiera nadzieja

e C a e

Drżeał jej we włosach piękny kwiat
Ze strachu, że go zmiCeni

Gdy się przestanie mienić
Więc prężył się jak kaot
Gdy w lustro wbiła wzreok
Strzeał. Lubiła trafiać tam
Skąd wypływała rzCeka

Ta burgundowa rzeka
Lecz popełniła błaąd
Zbyt wiele serc na steos

Wszystko tCo co mam
Wszystko tDo co mam
To ta nadzieeja, że życie mnie posklGeja
Dziś odchCodzę sam
Dziś odchDodzę sam
Już nie zaewrócę
To wszystko dziś poGrzucę
Ja się zaCrzekam, uciekam
DoDść mam przeznaczenia
Po co zwleekać, czekać
GdGy się nic nie zmienia
Moja mCama, mówiła
OstDatnia umiera nadzieja e  C  a  e    e  C  a  e 


Oceń to opracowanie
Ocena czytelników: Dobry 50 głosów
anonim
Wszystkie komentarze