Popraw Opracowanie Usuń
Transponuj
0

Czarne oceany Szanty

Tekst utworu
  • Tekst utworu Przemysław Brunon Słupecki
Czarne oceany.

Czarne oczy – czarnych oceanów.
Białe grzywy – spienionych bałwanów.
Trudna droga – szczury uciekają.
A po nocach jasne dni nastają.

Wstaje dzień, cichy dzień.
Promień słońca razi mnie.
Głowa ciężka, twardy stół.
Pusta flaszka toczy się.

Wstaję ja, chwiejnie tak.
Muchę w sieci pająk ma.
W ustach smak, gorzki tak,
Jakbym sięgnął piekła dna.

Słońce pali, oddech drży.
Drogę przebiegł czarny kot.
W porcie pusto, warczą psy.
Kiedy zacznie się już noc?

Twoich oczu zgubny blask.
Dziki taniec, głośny śpiew.
A nade mną gwiezdny szlak.
Morza wzywa tęskny zew.



Copyright 31.12.2014 by Przemysław Brunon Słupecki


Oceń to opracowanie

2 418 wyświetleń
Autor opracowania
Przemysław Brunon Słupecki

Współpraca

W nowym śpiewniku możesz poprawiać istniejące opracowania i zdobywać punkty Karmy. Zapoznaj się z zasadami kontrybucji.
anonim