0
0

Jesienne wino Andrzej Koczewski

1. aZ brzękiem Gostróg wjechałem do maiasta G 
aPod jesień bGyło, czas złotych liści nCastał.
dW kieszeni wCorek srebra, Gczas do daomu.
GWtem za plecFami woła głaos:

Ref.: aUsiądź razem Cze mną sprGóbuj mego waina
Z czerdeśni, wiśni - resztek lCata choć jGesień się zaczFyna.
Tayle tej jesiCeni jGeszcze jest przed naami
Zddążysz wrócić do dComu nim nGoc zapadnie nad drogFami - haej.


2. Słońce stało w zenicie, bił południowy żar
A w gardle kurz przebytych dróg
Co tam - spocznę chwilę - przecież nie zaszkodzi
Do przejścia niedaleką drogę jeszcze mam (a ona kusi)

3. Zbudziłem się w czerwieniach zachodu
Pod starą karczmą co rynek zamyka
Zabrała moje srebro, duszę i ostrogi
Zostało pragnienie i tępy głowy ból (i pamięć jej słów)

Oceń to opracowanie
Ocena czytelników: Dobry 3 głosy
Kontrybucje:
jastrzef
jastrzef
anonim