Tour de Kazimierz Dziady Kazimierskie

Tekst piosenki

  • Tekst piosenki Redakcja
Do najszybszych ten tour nie należy

Ten tour jest wręcz bardzo powolny

Ale każdy chce w nim pościgać się

Tour the Kazimierz Dolny

Więc zaczynamy proszę państwa start

Nie ma co liczyć od teraz na fart

Niech każdy swoje ambicje lepiej schowa

Bo pierwszy etap na trasie to Rynkowa*

A w Rynkowej to różnie bywa

Czasami z górki ale czasem pod

Niejeden myślał już, że wygrywa

A tu nagły akcji zwrot

Dalej na trasie kolejna stancja

Savoir vivre francja elegancja

Bonjour adieu chapeau bas!

Madame, monsieur, le galerie

Dalej przed nami kolejna gratka

Premia czasowa czy czasowa wpadka

Długa droga czy krótka gadka

To się okaże zaraz u Radka*

A jeśli czujesz że masz zaległości

To wal czym prędzej do Rozmaitości*

Tam na ławeczce miłości można przy tem (przy tym)

Przygody mieć rozmaite

No a stamtąd moi drodzy, to nie farsa

Rzut beretem jest już do Marsa*

No a tam jak już przekroczysz setkę

Zobaczysz niejedną planetkę

I chociaż tour ten nie ma kilometrów trzysta

Gwoli ścisłości ma metrów może sto

To jedna kwestia jest oczywista

Że nie każdy ukończy go

*Rynkowa – knajpa ich ulubiona, na rynku kazimierskim

* U Radka – kolejna ich knajpa na rynku

*Rozmaitości – jw.

*Mars - jw.




Oceń to opracowanie
Kontrybucje:
Redakcja
Redakcja