Ambasadorowie Jacek Kaczmarski
Tekst piosenki i chwyty na gitarę
-
[1] Chwyty na gitarę66 ulubionych
Jeszcze pod ręką globus - z taką mapą świata
Na jaką stać strategię, plany i marzenia
Jeszcze insygnia władzy, sobolowa szata
Gęsty, trefiony włos i ręki gest bez drżenia
Jeszcze w zasięgu dłoni zegar - jeszcze wcześnie
Pewności siebie ruch wskazówki nie odbiera
Wzrok - lustro duszy - widzi wszystko nawet we śnie
Któremu spokój niesie Cyfra i Litera
Tyle zrobili już, jak na swe młode lata
Ulega dziejów wosk ich nieomylnym śladom
To George de Selve - obiecujący dyplomata
I Jean de Dinteville - francuski ambasador
Dyskretny przepych - tylko echem dostojeństwa
Turecki dywan, włoska lutnia - znak obycia
W milczących ustach bezwzględnego smak zwycięstwa
W postawach - wielkość - osiągnięta już za życia
Ciężka kotara obu wspiera tym - co kryje
Patrzą przed siebie śmiało, pewni swoich racji
Wszak dyplomacja włada wszystkim dziś - co żyje
A oni - kwiat szesnastowiecznej dyplomacji!
Nie wiedzą, co to ból, co dżuma, albo katar
Zachciankom wielkich - świat uczyni zawsze zadość!
To George de Selve - obiecujący dyplomata
I Jean de Dinteville - francuski ambasador
Lecz w nastrojonej lutni nagle struna pęka
I żółkną brzegi kart w otwartej wiedzy księdze
Za krucyfiksem błądzi mimowolnie ręka
Strzałka zegara iść zaczyna coraz prędzej!
Straszliwy kształt przed nimi zjawia się w pół kroku
I niszczy spokój - czy artysta się wygłupia?
Nie, to nie żart! Na kształt ten trzeba spojrzeć z boku
Żeby zobaczyć jasno, że to czaszka trupia!
Byli - i nie ma ich, ach - cóż za wielka strata!
Jak nazywali się? Któż dzisiaj tego świadom?
Ach! George de Selve! Obiecujący dyplomata
Ach! Jean de Dinteville, francuski ambasador
d C a dNa jaką stać strategię, plany i marzenia
d C AJeszcze insygnia władzy, sobolowa szata
d C a dGęsty, trefiony włos i ręki gest bez drżenia
d A dJeszcze w zasięgu dłoni zegar - jeszcze wcześnie
d C a dPewności siebie ruch wskazówki nie odbiera
d C AWzrok - lustro duszy - widzi wszystko nawet we śnie
d C a dKtóremu spokój niesie Cyfra i Litera
d ATyle zrobili już, jak na swe młode lata
D G DUlega dziejów wosk ich nieomylnym śladom
D G ATo George de Selve - obiecujący dyplomata
h Fis GI Jean de Dinteville - francuski ambasador
D A D G (D)Dyskretny przepych - tylko echem dostojeństwa
Turecki dywan, włoska lutnia - znak obycia
W milczących ustach bezwzględnego smak zwycięstwa
W postawach - wielkość - osiągnięta już za życia
Ciężka kotara obu wspiera tym - co kryje
Patrzą przed siebie śmiało, pewni swoich racji
Wszak dyplomacja włada wszystkim dziś - co żyje
A oni - kwiat szesnastowiecznej dyplomacji!
Nie wiedzą, co to ból, co dżuma, albo katar
Zachciankom wielkich - świat uczyni zawsze zadość!
To George de Selve - obiecujący dyplomata
I Jean de Dinteville - francuski ambasador
Lecz w nastrojonej lutni nagle struna pęka
I żółkną brzegi kart w otwartej wiedzy księdze
Za krucyfiksem błądzi mimowolnie ręka
Strzałka zegara iść zaczyna coraz prędzej!
Straszliwy kształt przed nimi zjawia się w pół kroku
I niszczy spokój - czy artysta się wygłupia?
Nie, to nie żart! Na kształt ten trzeba spojrzeć z boku
Żeby zobaczyć jasno, że to czaszka trupia!
Byli - i nie ma ich, ach - cóż za wielka strata!
Jak nazywali się? Któż dzisiaj tego świadom?
Ach! George de Selve! Obiecujący dyplomata
Ach! Jean de Dinteville, francuski ambasador







dCaA
dCad
Bad
dCad
dCaA
dCad
BA
DGD
DGA
hFisG
DADA
zwrotka:
dCad
CA
dCad
dCd
dCad
CA
dCad
(pauza) A
I refren też ciut inaczej chyba w ostatnim wersie. A i ostatni wers ostatniego refrenu ejst też grany wolniej i z dodatkowymi chwytami ;)