Korespondencja Klasowa Jacek Kaczmarski
Tekst piosenki i chwyty na gitarę
-
[1] Chwyty na gitarę Początkujący80 ulubionych
T
Miasto -
Każą t
Więc mnie n
K
Tak w ogó
Tylko
Jak w remiz
T
I śpiewal
Nie wi
Żeście niby
M
Pokój wię
Tamtyc
Tylko sobie
W
Ot, wszys
Telewi
Bo tu - mów
Z
Mówią, że
Muszę
Za to wezmą
M
I tak sam
Lepsze
Tylko w sam
W
Po dziesi
Ja tam
Liczą ze mn
St
Już się
Ty
Przyjedź
Uc
To przez
Ni
To ci wt
T
Kto tam t
Ja tu
Miejsce swo
N
Czy wy ch
Mnie t
Weź ty się
W
Muszę tro
Wszysc
Szkoła twoj
B
Muszę bar
Na rol
Tak, co ty
N
Że się sa
Zdrowy
Bo to zwrot
Ł
Waży swoj
Starcz
Mówię! Wpis
St
Matka w
No
Ulicami
Ni
Ojcu wie
Mó
Wtedy w
T
Wszystko
Jest n
Śledzą nas
D
Czas wypr
Teraz
Wypieprzymy
C
I zalicza
Mam co
Więc się ni
W
A mnie bę
Śpiesz
Wpisz się d
St
Matka mó
Tu
Jakby co
Tu
I nie do
Ki
Matka mi
T
Klawisz m
Aż się
Ale - jak t
J
I powiedz
Ale co
Żeby Polska
W
Major pyt
Znalez
Powiedz, co
K
Gryps prz
To por
Umówiliśmy
St
Ale sąsi
Ży
Niechże
Go
Żyj szcz
aato! Jeszcze tu nie jestem miesiąc a już wszystko wyrozumiem,Miasto -
A7owszem, ale w telewizji ładniej wygląddało -Każą t
dutaj tylko czytać, no a czytać przecież umiemWięc mnie n
E7iczym nie nastraszy ten uniwersytet caały!K
alasy - tak jak w szkole zbiorczej, tylko biedniej urządzone,Tak w ogó
A7le, to pieniądzem śmierdzi tutaj niespdecjalnie.Tylko
daula - taka hala, ale drzewem wyklejonaJak w remiz
E7ie czy w kościele, to wygląda trochę afajniej!T
au mnie rektor indeks dawał, a wyglądał jak ksiądz proboszczI śpiewal
A7i jak w kościele, tak, że w ogóle - nide narzekam!Nie wi
dem skąd was zna ten rektor, ale mówił dużo o was,Żeście niby
E7 mnie tam u was wychowali na człowiekaa!M
aieszkam tu w akademiku - taki hotel dla studentów,Pokój wię
A7kszy ciut od chlewa, ale jest nas tylkdo czterech.Tamtyc
dh trzech - zdechlaki jakieś, forsą więc nie chwalę się tu,Tylko sobie
E7 jeść kupuję, więc doślijcie mi papiearek.W
a samym domu chociaż znośnie, to wieczorem niespecjalnie,Ot, wszys
A7tkiego telewizor i natryski są i pralndia!Telewi
dzor jeszcze owszem, ale z reszty nie korzystam,Bo tu - mów
E7ię - czytać każą, a to praca przecieża czysta!Z
aapisałem się do takich, co tym interesem kręcą,Mówią, że
A7 się to opłaca i pomaga w studiowaniu!d Muszę
dskładki płacić, chodzić na zebrania i nic więcej,Za to wezmą
E7 pod uwagę mnie przy każdym typowaniua.M
aówią, że jak wytypują, to zbić można szmal niewąski,I tak sam
A7o bez kolejki można dostać tu mieszkandie!Lepsze
d to, jak trzymać świnie, bo się nie ubabrzesz w łajnie,Tylko w sam
E7ym tym, że jesteś - swoje masz wyrachaowanie.W
aszyscy tu są trochę głupi, trudno wyczuć o czym mówią,Po dziesi
A7ątej cisza nocna - ci gadają jakby w sdtrachu!Ja tam
d w nocy śpię, w dzień czytam i wykładów wszystkich słucham!Liczą ze mn
E7ą się ci ważni! Na nieważnych kładę laachę!St
dach! PieniG7ądze ci posCyłam jakeś chciaał!dNa dziewE7uchy nie wydaawaj, przyjdą sA7ame,dAle sG7obie nic nie żCałuj, będziesz miaał!Już się
Fo to posE7tarają tata z maamą!Ty
d na świnieG7 nie wyrzekCaj - swoje wiema.dTam uważE7aj bo studenaci są złodziejeA7! dUcz sG7ię. Matka ci pCosyła miód i dżema.Przyjedź
F wczesnąE7 wiosną do dom,a to zasiejem!Uc
dz się dobrG7ze, często Cpisz, całujem caię!dTego rekE7tora co żeś apisał, to nie zA7namy,dAle żG7eby człowiek nCie obraził się a To przez
F ciebie E7gęś na gwiazdkęa posyłamy!Ni
de pisałeś G7jakie tam kCościoły są, a dMódl sięE7 co dzień, naie ma to jak słA7owo Boże,dKiedyG7 bóg odbierze Cci opiekę swą a To ci wt
Fedy żadeE7n rektor nie poamoże!T
aato! Piszesz ty a nie wiesz już na jakim świecie żyjesz!Kto tam t
A7eraz trzyma świnie albo sieje wczesną dwiosną!?Ja tu
dcałą politykę w małym palcu mam i tyle!Miejsce swo
E7je odnalazłem! I na miejscu siedzę moacno!N
aa mnie i podobnych do mnie przyszłość kraju dziś spoczywa!Czy wy ch
A7ociaż wiecie na wsi co to jest egzekutdywa?!Mnie t
du męczą, że mam ojca, który ziemi źle używa!Weź ty się
E7skolektywizuj! Nie ma to jak w kolektaywach!W
aiosną chyba nie przyjadę bo mam kilka egzaminów,Muszę tro
A7chę więc poczytać, bo ostatnio tylko ddziałam!Wszysc
dy tutaj mnie szanują, bo mi w piciu nikt nie strzyma:Szkoła twoj
E7a i stryjecznych bardzo mi się tu przaydała!B
aoga w sercu mam i dosyć. Po co chodzić do kościoła?Muszę bar
A7dzo się pilnować! Mają tutaj taką listdę!Na rol
dnictwie jak nikt znam się i partyjna czeka szkoła,Tak, co ty
E7byś stary na to, jakby syn twój był mainister?N
aa dziewuchy ani grosza, tak zjechałem jednej tyłkaŻe się sa
A7ma teraz prosi, biorę kiedy potrzebujęd!Zdrowy
d jestem, dobrej myśli (z tym rektorem to pomyłka)Bo to zwrot
E7 był (retoryczny), zjadłem gęś, za dżaem dziękuję!Ł
aatwo tutaj się pokazać, bo tu każdy sobie lekce-Waży swoj
A7e obowiązki. Nic nie zrobi za cholerę.d Starcz
dy wsłuchać się i schylić, żeby mieć, a im się nie chce.Mówię! Wpis
E7z się na kolektyw, bo blokujesz mi kaarierę.St
dach, ty niG7e pchaj sięC gdzie nie szukaają cię,dWyżej tyE7łka nie podsakoczysz, to pamA7iętaj,dSwojeG7 rób i więcej Cnie pouczaj mnie,a Matka w
Fdomu chcE7e zobaczyć cię ana święta!No
dś wysoko gG7łowę, swegoC ci nie wstyd, a dZ kim niE7e trzeba - naie zadzieraj, bA7o i po co!dDbaj G7o siebie, wstaCwaj co dzień pókia świt,Ulicami
Fsię nie E7szwendaj późną anocą.Ni
de bierz niG7c, co tam zCa darmo dają cia -dZe szczeE7rego serca naikt ci nic dziśA7 nie da,dW przG7yszłość kraju Cnie wierz, ktoś sae z ciebie drwi,Ojcu wie
Frz, a ojE7ciec mówi - będazie bieda!Mó
dwią, że taG7m żyjesz jaCk kościelna mysaz,dLicz pieE7niądze, to waystarczy ci na A7dłużej,dW RanG7y Boskie wierzC i szanuj Święty aKrzyż.Wtedy w
Fżyciu bęE7dziesz miał, naa co zasłużysz!T
aato, dawno już nie działam, to się teraz nie opłaca.Wszystko
A7sypie się, więc jestem od miesiąca w odpozycji -Jest n
das wielu - będzie więcej, Kościół, nauka i praca,Śledzą nas
E7i byłem już przesłuchiwany na milicjia!D
aługo pisać nie mam czasu bo mam dyżur dziś w drukarni,Czas wypr
A7zedził nas o głowę to nadrabiać trzebad głową -Teraz
dw kupie nas nie ruszą, bo jesteśmy solidarni!Wypieprzymy
E7 czerwonego, zbudujemy Polskę nową! a C
ao niedziela jestem na mszy, bo tam wszyscy teraz chodząI zalicza
A7m kurs po kursie, wiem już wszystko o dKatyniu!Mam co
d jeść i mam gdzie spać więc nas władze nie zagłodzą,Więc się ni
E7e martw o mnie to się zobaczymy na Woałyniu!W
ay tam na wsi też działajcie, bo to koniec jest komuny,A mnie bę
A7dzie wstyd za ojca, który słuchał uchwdał Plenum!Śpiesz
d się tato, póki pora, bo niedługo Mury Runą!Wpisz się d
E7o Solidarności - no i wstąp do KPN-u.a St
dach, za duG7żo mordę drCzesz, za mało waiesz!dRób co tE7rzeba, rób cao chcesz, ale nA7a swoim!dMy tuG7 wiemy czego pCotrzebuje wieś, a Matka mó
Fwi mi, żE7e się o ciebie aboi!Tu
dtaj mamy tG7akich też -C Bóg odpuść im,a dW końcu E7każdy swoją ama Krzyżową DroA7gę -dSłuchG7aj - zanim mówC - i zanim powiesaz - czyń -Jakby co
F, to wieE7sz, że zawsze Cai pomogę!Tu
d spalili nG7am oborę, bCróg i chlew, a dAle to nE7ie powód, żeaby ostrzyć kosyA7, dŹle cG7i radzi radośćC, źle ci radzi gnaiewI nie do
Fjdziesz E7ty na Wołyń, staudent bosy!Ki
dedy będzieG7sz mógł, toC przyjedź, tu tawój dom,dCo drukuE7jesz - przyśalij, przeczytamA7y i my -dW bogG7a wierz i nie Cdaj wiary głupim asnom,Matka mi
Fód posyłE7a podziel się zae swymi!T
aato, ze mną wszystko dobrze, chociaż wzięli, to nie bili,Klawisz m
A7ówi, że najwcześniej to wypuszczą dwuddziestego.Aż się
d człowiek nocą dziwi, żeśmy wszystko to przeżyli,Ale - jak t
E7o u nas mówią - przecież nie ma tego azłego!J
aest tu taki jeden major, do wszystkiego mnie przekonałI powiedz
A7iał, że rozumie wszystkie moje motywacdje,Ale co
d mi pozostało - pyta - wrona, co czerwona?Żeby Polska
E7 była Polską? Bezsensowne demonstracjae.W
aiem, że dawno ostrzegałeś, ale sam nie jesteś święty,Major pyt
A7ał mnie o ciebie, pokazywał mi papieryd.Znalez
diono za obrazem wywrotowe dokumenty,Powiedz, co
E7 ja mogłem na to, że nie byłeś ze mnąa szczery?K
aiedy wyjdę, to przyjadę, pogadamy po staremu,Gryps prz
A7esyłam przez kolegę, który właśnie dzidsiaj wyszedł -To por
dządny bardzo człowiek, możesz wierzyć mu jak swemu,Umówiliśmy
E7się z nim, że razem ze mną się zapiszae!St
dach, my z G7matką wyjeżCdżamy jutro stąad,dPo tym wE7szystkim juża nam tutaj żyć A7nie dadzą,dSąsiaG7d mówi, że głuCpota i że błąd, a Ale sąsi
Fad, tak E7jak zawsze - trazyma z władzą.Ży
dj jak chceG7sz, dorosłyC jesteś nie od adziś,dSłów nieE7 będę traciła, cośmy tu przeA7żyli,dNapisG7zemy stamtąd, Cty jak chcesz teża pisz,Niechże
Fbóg twójE7 nowy nieba ci aprzychyli.Go
dspodarstwoG7 stoi spróbCuj przejąć je -a dMatka płE7acze, ale maatki zawsze płacA7zą -dPan BG7óg z tobą, chyCba nie spotkamy saię -Żyj szcz
Fęśliwy iE7 niech ludzie cai wybaczą!-
ZajączekRacja.· Zgłoś · 1 rok -
1967 1swietny tekst super wykonawca· Zgłoś · 9 lat






