Ballada czarno biała Jacek Kaczmarski
Tekst piosenki i chwyty na gitarę
-
[1] Chwyty na gitarę Początkujący2 ulubione
M
Z
Zł
Cieszy mnie krytyka tak szczera
Bowiem dowodzi, że docieram
Do tego, o co chcą się spierać
Ludzie myślący, a więc – żywi
Gdy nagła bierze mnie cholera
Lub, kiedy już bezsilność zżera
Jest coś, w czym łatwo powybierać –
Wszechłagodzący relatywizm:
–
Liz
A B
Zawsze tęsknotą ludzi małych
Porządek świata będzie stały
Wieczne sojusze i podziały
Choćby najwyższej ceny warte
I to jest obraz czarno-biały
Jakby się mrówki dogadały
Że wspólnym domem ich wspaniałym
Ma jedno być mrowisko – martwe
A w mojej bieli – migotliwe
Barwy ratują to, co żywe
Co moja czerń obraca wniwecz
Jak, kiedy światła nagle gasną
/ Dusze subtelne i wrażliwe
Nie chcą uwierzyć w byt kontrastów –
Ja z pragnień – jedno mam żarliwe:
Móc widzieć ciemność, widzieć jasność /x2
Dam czarno-bA7iały świata DobrazhRzecz ponoć Fis7bardzo to niedhobraGBo może jAeszcze wróg się DobrGa-Z
Dić, że nie A7widzę w nim partnDeraDPrzez to mozA7aika mi umDykahWewnętrznych wstrFis7ząsów polithykaGKtórego bAezlitośnie tDykGamZł
Daszam, oczA7erniam, poniewiDeramCieszy mnie krytyka tak szczera
Bowiem dowodzi, że docieram
Do tego, o co chcą się spierać
Ludzie myślący, a więc – żywi
Gdy nagła bierze mnie cholera
Lub, kiedy już bezsilność zżera
Jest coś, w czym łatwo powybierać –
Wszechłagodzący relatywizm:
hNie całkiem Fisjest cywilem – chywilhNie tacy bFisiałowłosi — shiwihNie-obrzydFisliwi – obrzhydliwi A DLecz w końcu wszAyscy mili BDogu:–
h Zdają się Fismówić ci poczchiwihJakby nie wFisiedząc, że ich chywi- A Liz
Dacja kAażdą myśl wykrzDywAiA B
Dóg ich BA7ogiem – DekalDoguZawsze tęsknotą ludzi małych
Porządek świata będzie stały
Wieczne sojusze i podziały
Choćby najwyższej ceny warte
I to jest obraz czarno-biały
Jakby się mrówki dogadały
Że wspólnym domem ich wspaniałym
Ma jedno być mrowisko – martwe
A w mojej bieli – migotliwe
Barwy ratują to, co żywe
Co moja czerń obraca wniwecz
Jak, kiedy światła nagle gasną
/ Dusze subtelne i wrażliwe
Nie chcą uwierzyć w byt kontrastów –
Ja z pragnień – jedno mam żarliwe:
Móc widzieć ciemność, widzieć jasność /x2






