Ballada o okrzykach Jacek Kaczmarski
Tekst piosenki i chwyty na gitarę
-
[1] Chwyty na gitarę Początkujący Tonacja C7 ulubionych
St
Krzycz
Nad n
W sz
Szcz
Gdzieni
Gdy n
C
Zagrzmi
Zalśn
Kw
Z
-
N
Nie krz
Stałem wśród tłumu w gotyckiej kaplicy
W mroku ktoś perorował
Nad nami biskup i dostojnicy
W szatach swych purpurowych
Szczytu sięgało to uniesienie
Aż łomotała skroń!
W oczy strzeliło ołtarza lśnienie
A biskup podniósł dłoń!
Zagrzmiały groźnie wielkie organy
Zadrżały złote lichtarze!
Wszyscy padliśmy na kolana
A potem padliśmy na twarze!
Ach ta wspaniałość tego kościoła!
Ta wiara, co życie dała!
No i powiedzcie, jak tu nie wołać:
"BOGU NIECH BĘDZIE CHWAŁA!"
Stałem wśród tłumu w centrum stolicy
Twarze wznieśliśmy ku górze
Pierwszy Sekretarz i dostojnicy
Stali w chorągwi purpurze
Szczytu sięgało już uniesienie
Choć potu dławiła woń
Gdy pierwszy sekretarz w pozdrowieniu
Do góry wzniósł swą dłoń!
Zagrzmi
Wśród d
A m
Tr
Te h
Do d
N
"PROGRAM P
Całem wśród tłumu rzC7ymskiej ulicyKrzycz
Fałem też jGakieś słCowa F C Nad n
Cami cesarz i dC7ostojnicyW sz
Fatach swych pGurpurCowych F C Szcz
aytu sięgało to euniesienie,Gdzieni
Fegdzie lśniła już brGoń!Gdy n
Cagle, jakby pFonad tym wrzeniemC
Cesarz wzniGósł swoją dłCoń F C Zagrzmi
aałEy traąby! BaębnEy i kaotły!Zalśn
Fiły czGerwień i złaoto! E a Kw
aaśnEe nastraoje jaakbEy wymiaotłoZ
FakrzyknęlGiśmy z ochaotą!-
aOn tEu jest praawem! aOn tEu jest saiłą!FOn sprawiedlGiwość wymaierza!N
ao Gi powiaedzcie, jaak mGożna bayłoNie krz
Fyczeć mu: "AVE CaAEGZAaR!" G Stałem wśród tłumu w gotyckiej kaplicy
W mroku ktoś perorował
Nad nami biskup i dostojnicy
W szatach swych purpurowych
Szczytu sięgało to uniesienie
Aż łomotała skroń!
W oczy strzeliło ołtarza lśnienie
A biskup podniósł dłoń!
Zagrzmiały groźnie wielkie organy
Zadrżały złote lichtarze!
Wszyscy padliśmy na kolana
A potem padliśmy na twarze!
Ach ta wspaniałość tego kościoła!
Ta wiara, co życie dała!
No i powiedzcie, jak tu nie wołać:
"BOGU NIECH BĘDZIE CHWAŁA!"
Stałem wśród tłumu w centrum stolicy
Twarze wznieśliśmy ku górze
Pierwszy Sekretarz i dostojnicy
Stali w chorągwi purpurze
Szczytu sięgało już uniesienie
Choć potu dławiła woń
Gdy pierwszy sekretarz w pozdrowieniu
Do góry wzniósł swą dłoń!
Zagrzmi
aałEy raozwieszaone głEośnaikiWśród d
Fomów ze szkłGa i staali E a A m
ayśmEy naa to wznosailEi okrzayki!Tr
FansparentGami machaali!Te h
aasłEa! Flaagi ktaórych niEe zlaiczęDo d
Fumy dość dGają powaodów!N
ao Gi powiaedzcie, jaak tGu nie krzayczeć:"PROGRAM P
FARTII PROGRAMEM NARaO-GO-DaU!"






