Dwadzieścia lat później Jacek Kaczmarski
Tekst piosenki i chwyty na gitarę
-
[1] Chwyty na gitarę13 ulubionych
Muszkieterowie - już nie ci sami
Dojrzałości pożółkli goryczą
Zaczęli liczyć się z realiami
Choć realia się z nimi nie liczą
Słaby tron, książęta żadni, kwaśne wina
Cech żebraków i proboszczy trzęsie miastem
Nagrabionym srebrem karmi się Kardynał
Dawna służba - na polityków wyrasta
D'Artagnan jest muszkieterów oficerem
(Sam purpurat raczy dawać mu rozkazy)
W przedpokojach władzy czeka na karierę
Szpadą oskrobując but z zapachu władzy
Brat Aramis - stal w biskupiej skrył sukience
Maścią intryg pielęgnuje gładkość dłoni
Kiedy trzeba - zdradzi i umyje ręce
Kiedy trzeba - Pismem Świętym się zasłoni
Muszkieterowie - już nie ci sami
Dojrzałości pożółkli goryczą
Zaczęli liczyć się z realiami
Choć realia się z nimi nie liczą
Portos w hołdów i tytułów tłuszcz obrasta
Szpada służy mu za rożen na zające
Można lepić i urabiać go, jak ciasto
Byle olśnić jakimkolwiek celu słońcem
Prawy Atos przestał wreszcie pić na umór
Czci i chroni szpady etos dumny Atos
Choć wątroba nie ta - wciąż ta sama duma
(Jego syn zapłaci kiedyś życiem za to)
Przyjaciele okłamują się w ukłonach
Nie ufają sobie dawno już za grosz
Nowych czasów bólem dali się przekonać
Że się zdradą, a nie szpadą kreśli los
Każdy za siebie, kosztem każdego
Na prywatną miarę grób mości
"Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego"
Stara baśń niewinnej młodości
Jeszcze stać ich, by Historii się przypomnieć
Skoczyć w siodło i wykrzesać iskry z ostrza
Znów uwierzyć w zew - Muszkieterowie! Do mnie!
Lecz Historia - czy się stanie przez to prostsza?
Psieje świat, czy może właśnie psieją oni
Psiocząc na to, co ich dziełem w takim stopniu?
Z siebie samych szydzą, gdy im się przypomni
Jacy byli kiedyś - Pięknie Nieroztropni
Własne wspomnienia - jak cudze losy
Trzosy pełne, a serca - próżne
Fałszu zeskrobać z prawdy - nie sposób
Zaledwie w dwadzieścia lat później
Własne wspomnienia - jak cudze losy
Trzosy pełne, a serca - próżne
Fałszu zeskrobać z prawdy - nie sposób
Zaledwie w dwadzieścia lat później
Własne wspomnienia - jak cudze losy
Trzosy pełne, a serca - próżne
Fałszu zeskrobać z prawdy - nie sposób
Zaledwie w dwadzieścia lat później
Zaledwie w dwadzieścia lat później
Zaledwie w dwadzieścia lat później
a F a EDojrzałości pożółkli goryczą
a F a EZaczęli liczyć się z realiami
a F a EChoć realia się z nimi nie liczą
a F a E (F E)Słaby tron, książęta żadni, kwaśne wina
a G F ECech żebraków i proboszczy trzęsie miastem
a G F GNagrabionym srebrem karmi się Kardynał
C F C dDawna służba - na polityków wyrasta
C F C E (F E)D'Artagnan jest muszkieterów oficerem
a G F E(Sam purpurat raczy dawać mu rozkazy)
a G F GW przedpokojach władzy czeka na karierę
C F C dSzpadą oskrobując but z zapachu władzy
C F C EBrat Aramis - stal w biskupiej skrył sukience
a F a EMaścią intryg pielęgnuje gładkość dłoni
a F a GKiedy trzeba - zdradzi i umyje ręce
C F C GKiedy trzeba - Pismem Świętym się zasłoni
F E a E (F E)Muszkieterowie - już nie ci sami
a F a EDojrzałości pożółkli goryczą
a F a EZaczęli liczyć się z realiami
a F a EChoć realia się z nimi nie liczą
a F a E (F E)Portos w hołdów i tytułów tłuszcz obrasta
a G F ESzpada służy mu za rożen na zające
a G F GMożna lepić i urabiać go, jak ciasto
C F C dByle olśnić jakimkolwiek celu słońcem
C F C E (F E)Prawy Atos przestał wreszcie pić na umór
a G F ECzci i chroni szpady etos dumny Atos
a G F GChoć wątroba nie ta - wciąż ta sama duma
C F C d(Jego syn zapłaci kiedyś życiem za to)
C F C EPrzyjaciele okłamują się w ukłonach
a F a ENie ufają sobie dawno już za grosz
a F a GNowych czasów bólem dali się przekonać
C F C GŻe się zdradą, a nie szpadą kreśli los
F E a E (F E)Każdy za siebie, kosztem każdego
a F a ENa prywatną miarę grób mości
a F a E"Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego"
a F a EStara baśń niewinnej młodości
a F a E (F E)Jeszcze stać ich, by Historii się przypomnieć
a G F ESkoczyć w siodło i wykrzesać iskry z ostrza
a G F GZnów uwierzyć w zew - Muszkieterowie! Do mnie!
C F C dLecz Historia - czy się stanie przez to prostsza?
C F C EPsieje świat, czy może właśnie psieją oni
a F a EPsiocząc na to, co ich dziełem w takim stopniu?
a F a GZ siebie samych szydzą, gdy im się przypomni
C F C GJacy byli kiedyś - Pięknie Nieroztropni
F E a E (F E)Własne wspomnienia - jak cudze losy
a F a ETrzosy pełne, a serca - próżne
a F a EFałszu zeskrobać z prawdy - nie sposób
a F a EZaledwie w dwadzieścia lat później
a F a EWłasne wspomnienia - jak cudze losy
b Fis b FTrzosy pełne, a serca - próżne
b Fis b FFałszu zeskrobać z prawdy - nie sposób
b Fis b FZaledwie w dwadzieścia lat później
b Fis b FWłasne wspomnienia - jak cudze losy
h G h FisTrzosy pełne, a serca - próżne
h G h FisFałszu zeskrobać z prawdy - nie sposób
h G h FisZaledwie w dwadzieścia lat później
h G h FisZaledwie w dwadzieścia lat później
h G h FisZaledwie w dwadzieścia lat później
h G h Fis (G Fis)






