Iskry i łzy Jacek Kaczmarski
Tekst piosenki i chwyty na gitarę
-
[1] Chwyty na gitarę4 ulubione
Udręczone oczy wznieś
Na przestrzeń, którą odpływam;
Na spokojną nieba toń
I na mnie, która cię wzywam;
Na kruchutkich łódek ślad
Wśród burzy. Na ich kadłuby,
Co przez chwilę trwają jak
Iskierka, dążąc do zguby.
Zamienionym w gwiazdy
Tylko nam w bezkresach lśnić
Złudne drogowskazy.
Tezeuszom – wątła nić.
Światło na manowcach.
Piosnka na wędrowca głos.
Wróżba na orbitach,
Z której ktoś odczyta – los.
Stąd spoglądać będziesz w dół
Na ten ocean klęsk,
Gdzie się w pętlę splata noc
I dzień za dniem.
Pojmiesz tu, że ziemia trosk
Jest nieba dnem.
Coś wycierpiał i coś czuł,
Ma cel i sens.
Zamienionym w gwiazdy
Tylko nam w bezkresach lśnić
Złudne drogowskazy.
Tezeuszom – wątła nić.
Światło na manowcach.
Piosnka na wędrowca głos.
Wróżba na orbitach,
Z której ktoś odczyta – los.
Udręczone oczy wznieś
Na szlak spokojnych snów,
Bo już nie zagrożą ci
Otchłanie burz.
Odtąd nie należysz ty
Do świata już;
I nie zrani ciebie śmiech
Ni salwa słów.
Zamienionym w gwiazdy
Trzeba nam w bezkresach lśnić
Złudne drogowskazy.
Tezeuszom – wątła nić.
Tym, co błądzą jeszcze
Po manowcach nieszczęść w sny –
Cóż możemy wysłać?
Spadającą iskrę – łzy…
a ENa przestrzeń, którą odpływam;
E7 C GNa spokojną nieba toń
a EI na mnie, która cię wzywam;
E7 C GNa kruchutkich łódek ślad
C GWśród burzy. Na ich kadłuby,
E7/Gis a ECo przez chwilę trwają jak
C GIskierka, dążąc do zguby.
E7/Gis a EZamienionym w gwiazdy
BTylko nam w bezkresach lśnić
E7 aZłudne drogowskazy.
BTezeuszom – wątła nić.
E7 aŚwiatło na manowcach.
BPiosnka na wędrowca głos.
E7 aWróżba na orbitach,
BZ której ktoś odczyta – los.
E7 aStąd spoglądać będziesz w dół
a d/HNa ten ocean klęsk,
B E7 aGdzie się w pętlę splata noc
F BI dzień za dniem.
E7 aPojmiesz tu, że ziemia trosk
C GJest nieba dnem.
E7/Gis aCoś wycierpiał i coś czuł,
F BMa cel i sens.
E7 aZamienionym w gwiazdy
Tylko nam w bezkresach lśnić
Złudne drogowskazy.
Tezeuszom – wątła nić.
Światło na manowcach.
Piosnka na wędrowca głos.
Wróżba na orbitach,
Z której ktoś odczyta – los.
Udręczone oczy wznieś
Na szlak spokojnych snów,
Bo już nie zagrożą ci
Otchłanie burz.
Odtąd nie należysz ty
Do świata już;
I nie zrani ciebie śmiech
Ni salwa słów.
Zamienionym w gwiazdy
Trzeba nam w bezkresach lśnić
Złudne drogowskazy.
Tezeuszom – wątła nić.
Tym, co błądzą jeszcze
Po manowcach nieszczęść w sny –
Cóż możemy wysłać?
Spadającą iskrę – łzy…






