Przejście Polaków przez Morze Czerwone Jacek Kaczmarski
Tekst piosenki i chwyty na gitarę
-
[1] Chwyty na gitarę Początkujący Tonacja b66 ulubionych
Akord
C/H = x22010
Stoi milcząca, czekająca
Dla nas jest toń ta czerwona, głę
Wtem jeden człowiek, nies
Że się to morze przed nami rozs
Ja nad tym morzem
Już jedną nogę w odmętach za
Drugiej nie zdążył, bo
Sprzeczne z naturą, więc na cud zak
A onże człowiek
Lecz najmniejszego nie zamoczy
Więc nie pytając
Zlęknięci, dumni, zdumieni, znę
Ktoś krzyknął nagle: Wra
I nim coś powie – bezszelestnie
Czyśmy za wolno
Choć wszyscy wszystko oglądali
Dość, że się toniom w
Pod wodą nasza Ziemia Obie
Patrzyli żywi z czer
Jakie są skutki żartów z żywio
A ci z ustami,
I
C/H gramy jako przejście basowe między akordami C-dur i a-mollC/H = x22010
aNa brzegu stojąc, Edrżące plemię Boże,C Patrzymy w trwodze Gna Czerwone Morze.C Za nami ściana świata tego FludówC Stoi milcząca, czekająca
GcuCdu.aA nam niedobrze Eto milczenie wróży:C My się musimy w Gmorze to zanurzyć!C Nie dla nas sady na żyznych rzek FstokachC Dla nas jest toń ta czerwona, głę
GboCka.C/H a Wtem jeden człowiek, nies
Epełna rozumu,C Na kamień włazi i Gwoła do tłumu:C Ja wam powiadam i kto chce, niech FwątpiC,Że się to morze przed nami rozs
GtąCpi!C/H a Ja nad tym morzem
Etrzymam wiary władzę!C Ja pójdę pierwszy! GJa was poprowadzę!C I nim ktokolwiek zdążył przetrzeć FoczyC Już jedną nogę w odmętach za
GmoCczyC/Hł. a Drugiej nie zdążył, bo
Eoto toń rzygaC I jeden poziom w dwa Gpiony się dźwiga!C Szum się podnosi, a od ludów FwrzawaC:Sprzeczne z naturą, więc na cud zak
GraCwa!C/H a A onże człowiek
Epierwszy w wąwóz wkroczyłC Między sztandary Gpurpurowych zboczy,C A wszystko warczy, pieni się i FpryskaC,Lecz najmniejszego nie zamoczy
GlistCka.C/H a Więc nie pytając
Enawet o przyczynęC Już wszyscy razem Gweszliśmy w szczelinę.C Idziemy rzędem wzdłuż krwistych otcFhłaniC –Zlęknięci, dumni, zdumieni, znę
GkaCni.C/H a Ktoś krzyknął nagle: Wra
Ecamy! To azdrada!C Ktoś – Naprzód! – woła, Ga ktoś jęczy – CBiada!CInny znów ściany czerwonej doFtykaC I nim coś powie – bezszelestnie
GzniCka.C/H a Czyśmy za wolno
Eszli, czy pobłądzili,a Czy iść przestali Ewe zwątpienia chwili,C Czy wszystko złudą Gbyło czy omamemC I tylko w myślach Gweszliśmy w tę bramę –C Nie wiem i nie wie chyba nikt na FświecieC,Choć wszyscy wszystko oglądali
GprzeCcieżC/H. a Dość, że się toniom w
Epionie stać znudziło,a W chwil kilka mokrą Eszmatą nas przykryłoC I ciężkiej ciszy Gprzytrzasnęły drzwia Jakby nas wchłonął Ekubeł E7pełen akrwi!C Chyba na zawsze będzie już schoFwanaC Pod wodą nasza Ziemia Obie
GcaCna.C/H a Patrzyli żywi z czer
Ewonej mogiłyC Jak do swych dziejów Gludy odchodziły.C Mówiono teraz: I widzicie FsamiC,Jakie są skutki żartów z żywio
GłaCmi.C/H a A ci z ustami,
Eoczami pod wodą,C Choć odpowiedzieć by Gchcieli – nie mogą;C Mnie na nieznane brzegi wyrzuFciłoI
Cstąd ta piosenka, której by nie Gbyało!






