Na grobie rycerz (M. Konopnicka) Sanah

Tekst piosenki

  • Tekst piosenki Martyna Szklarz
    15 ulubionych
Na grobie rycerz z dawnych lat
Z wzniesioną głową stoi;
Na czole hełm, na ręku tarcz,
A pierś zamknięta w zbroi.


Wróżbę on kiedyś taką miał
Za dni swych,za żywota,
Że kiedy kośbę skończy śmierć,
Ozwie się trąba złota.


I słucha w dzień, i słucha w noc,
Kamienne czoło wznosi,
A śmierć tuż przy nim chodzi wzdłuż,
I kosi, i kosi, kosi...


I czeka rycerz wiek i dwa,
Wśród śmierci stojąc żniwa,
I słucha w dzień, i słucha w noc,
Czy trąba się odzywa.


I rdza mogilna zjadła miecz,
I hełm wyżarły deszcze,
I w tarczę bije wiatr i śnieg,
A rycerz czeka jeszcze...


I słucha w dzień, i słucha w noc,
Kamienne czoło wznosi,
A śmierć tuż przy nim chodzi wzdłuż,
I kosi, i kosi, kosi...


I słucha w dzień, i słucha w noc,
Kamienne czoło wznosi,
A śmierć tuż przy nim chodzi wzdłuż,
I kosi, i kosi, kosi...


I słońce mu wypiło wzrok,
I mchy wyrosły ze zbroi,
I pierś pęknięta sypie proch,
A rycerz ciągle stoi...


I słońce mu wypiło wzrok,
I mchy wyrosły ze zbroi,
I pierś pęknięta sypie proch,
A rycerz ciągle stoi...


I słońce mu wypiło wzrok,
I mchy wyrosły ze zbroi,
I pierś pęknięta sypie proch,
A rycerz ciągle stoi...


I słońce mu wypiło wzrok,
I mchy wyrosły ze zbroi,
I pierś pęknięta sypie proch,
A rycerz ciągle stoi...


Ciągle stoi...

Oceń to opracowanie
Ocena czytelników: Niczego sobie 11 głosów
anonim